
Prawie dobę po nieudanej egzekucji Christa Pike wciąż żyje, ale jest w stanie krytycznym. Jej prawnicy przyznają, że nie znają rokowań, a jeden z nich policzył, ile igieł wbito w jedno ramię skazanej.
W środę (30 września) wieczorem w Tennessee próbowano wykonać karę śmierci na 50-letniej Pike, skazanej za brutalne zabójstwo 19-letniej koleżanki w 1995 r. Dwie dawki trucizny jej jednak nie zabiły, a skazaną zabrała karetka. Gubernator Bill Lee zlecił zewnętrzne śledztwo i wstrzymał kolejne egzekucje do końca roku.
Nieudana egzekucja Christy Pike. Była przytomna, jęczała i chrapała
Najpierw sąd apelacyjny wstrzymał wyrok, ale Sąd Najwyższy USA uchylił tę decyzję, więc procedura ruszyła dopiero wieczorem. Pike dostała dwie strzykawki pentobarbitalu (silnego środka nasennego).
Jak relacjonowali świadkowie, cytowani m.in. przez NBC News i BBC, po rozsunięciu kurtyny o 19:26 Pike dalej była przytomna. Mówiła, że czuje, jakby jej ramie miało zaraz pęknąć, jęczała i wierciła się tak mocno, że zsunęła z siebie prześcieradło.
Dawka, która miała już działać, wciąż się poruszała. Pięć minut po drugiej było jasne, że nadal oddycha, powiedział prawnik Randall Spivey.Potem kurtynę zasłonięto i nie odsłonięto jej już do końca.
Według reporterów, cytowanych przez "New York Timesa", przez prawie godzinę słychać było zza niej oddech i równe chrapanie. – Szczerze mówiąc, nie wyglądała, jakby umierała – powiedział BBC Steven Hale z portalu Nashville Banner, świadek egzekucji. Karetkę wezwano o 20:50.
Zobacz także
Siedem igieł w jednym ramieniu. Pentobarbital mógł nie trafić do żyły
Jak relacjonuje NBC News, w czwartek po południu prawnicy Pike poinformowali, że skazana jest w stanie krytycznym i dostaje pomoc medyczną. Nie znamy rokowań, a żaden z dwóch adwokatów, którzy rozmawiali z dziennikarzami, nie widział jej w szpitalu.
Spivey, który był przy egzekucji, naliczył co najmniej siedem igieł w samym lewym ramieniu Pike, a jedna wyglądała na wygiętą po wyciągnięciu. Prawa ręka zrobiła się fioletowa po drugiej dawce, a w miejscach wkłuć pojawiły się pęcherze i poparzenia, jak mówią prawnicy.
Eksperci medyczni cytowani przez NBC uważają, że takie objawy mogą oznaczać, że lek nie trafił do żyły, tylko wyciekł do tkanek wokół niej. Wtedy do krwi dostaje się go za mało, więc człowiek oddycha i się rusza, zamiast zapaść w głęboką śpiączkę.
Drugi z prawników, Stephen Ferrell, uważa, że pasowałoby to do skarg Pike na ból ręki. – Ostatnia noc była nie tylko nieudolna, była okrutna i była torturą – ocenił Spivey. Dodał, że numer alarmowy do Sądu Najwyższego stanu, który dostał na wypadek problemów, włączył tylko pocztę głosową.
Śledztwo gubernatora i komentarz Donalda Trumpa o karze śmierci
Gubernator Lee nazwał to w czwartek tragedią i zapowiedział, że dochodzenie będzie rzetelne, ale nieco potrwa. Nie wskazał jeszcze, kto je poprowadzi, i nie podał szczegółów o stanie skazanej.
Zapytany w Teksasie, czy chce zmian w karze śmierci, prezydent Donald Trump odpowiedział, że to sprawa Tennessee, jak podaje USA Today. Potem zwrócił się do stojącego obok kongresmena Ronny'ego Jacksona, byłego lekarza Białego Domu, jak coś takiego może się zdarzyć.
– To nie powinno być bardzo trudne – stwierdził Trump.
Prawnicy Pike chcą, żeby Lee złagodził wyrok, ale najpierw zamierzają poczekać, aż skazana wydobrzeje i sama powie, czego chce.
Za co Christa Pike została skazana na śmierć?
W styczniu 1995 r. 18-letnia Pike uczyła się w Job Corps w Knoxville, rządowym programie szkolenia zawodowego dla młodzieży. Razem z chłopakiem Tadarylem Shippem i koleżanką torturowała i zabiła 19-letnią Colleen Slemmer.
Shipp miał 17 lat, więc nie groziła mu kara śmierci, i dostał dożywocie z możliwością zwolnienia warunkowego. Pike usłyszała wyrok śmierci w 1996 r., w wieku 20 lat. Miała zostać pierwszą kobietą straconą w Tennessee od ponad 200 lat.
Zamiast tego trafiła do szpitala, a stan zaliczył drugą nieudaną egzekucję w tym roku. W maju Tennessee przerwało egzekucję Tony'ego Carruthersa, skazanego za potrójne morderstwo w Memphis, bo ekipa nie zdołała założyć mu wkłucia dożylnego. Dostał rok odroczenia.
Matka ofiary, May Martinez, przyjechała do Nashville, żeby zobaczyć egzekucję. Po nieudanej próbie powiedziała dziennikarzom, że "nie dostała sprawiedliwości dla córki".






