
W Mediolanie przy jednej ze stacji kolejowych turyści zauważyli ciało młodego mężczyzny, którego życia nie dało się już uratować. Niestety, jak się później okazało, był to 21-letni Polak, którego rodzina poszukiwała od kilku dni.
Do tego tragicznego odkrycia we Włoszech doszło w środę 30 września około godziny 11:00 na placu nieopodal stacji kolejowej Milano Porta Garibaldi w centrum Mediolanu. Jak wskazuje włoski dziennik Corriere Della Sera, ciało 21-letniego mężczyzny zauważyli zagraniczni turyści. Miało znajdować się ono w mało widocznym miejscu.
Utrata kontaktu z 21-latkiem we Włoszech. Rodzina apelowała w sieci
Włoski dziennik podaje, że obywatel Polski był poszukiwany. W ostatnich dniach bliscy i znajomi 21-latka podnieśli alarm w mediach społecznościowych z powodu całkowitego braku kontaktu z mężczyzną. Apel o pomoc w odnalezieniu Polaka był udostępniany na wielu stronach internetowych, trafiając także do organizacji Penelope Lombardia, która zajmuje się przyjmowaniem zgłoszeń i poszukiwaniem osób zaginionych na tamtym terenie.
Ostatnie potwierdzone informacje na temat 21-latka pochodziły z nocy z poniedziałku na wtorek (29 września). Z relacji przekazanej przez jego siostrę wynika, że Polak spędzał ten wieczór w towarzystwie swojego przyjaciela w lokalu JustMe, usytuowanym na terenie mediolańskiego parku Sempione.
Mężczyźni opuścili dyskotekę około godziny 3:00 w nocy i od tego momentu ślad po 21-latku zaginął. Przez cały wtorek mężczyzna nie odpowiadał na żadne próby kontaktu ze strony zaniepokojonej rodziny i znajomych. Żadnych nowych wieści o jego losach nie było aż do tragicznego odkrycia w środę rano.
Zobacz także
Policja ustala, jak doszło do śmierci Polaka w Mediolanie
Według wstępnych ustaleń młody Polak spadł w przepaść z wysokości około 15 metrów. Włoskie media podają, że z pierwszej rekonstrukcji zdarzeń wynika, iż mężczyzna najprawdopodobniej próbował przeskoczyć murek oddzielający poręcz schodów schodzących na plac od głównej ściany stacji kolejowej. W tym właśnie miejscu miał spaść, wpadając w głęboką szczelinę. Włoska agencja prasowa ANSA wskazała z kolei, że 21-letni Polak mógł próbować kierować się w kierunku Corso Como, czyli popularnego deptaku znajdującego się w centrum Mediolanu.
Śledczy wciąż prowadzą szczegółowe czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie przebiegu tego zdarzenia. Służby starają się odtworzyć dokładną drogę, jaką Polak przeszedł po wyjściu z klubu, a także ustalić motywy jego działania oraz sprawdzić, w jakich okolicznościach znalazł się w miejscu, z którego spadł.
Na miejscu zdarzenia pracowały radiowozy policji oraz ekipy techników kryminalistyki, by skrupulatnie zabezpieczyć wszelkie ślady. Obecnie funkcjonariusze zabezpieczają i analizują między innymi nagrania z kamer miejskiego monitoringu, które mają pomóc w rozwiązaniu tej sprawy.






