
Leon XIV jest papieżem od blisko 1,5 roku i w tym czasie był dość aktywny jako pielgrzym. Odwiedził m.in. Turcję, Liban, Angolę czy Gwineę Równikową, a w ostatnich dniach także Paryż. Teraz rusza w kolejną daleką podróż, a polskie MSZ już ostrzega nie tylko przed czekającymi na niego tłumami.
Pontyfikat Leona XIV, jak na razie, można określić jako mało wyrazisty. W odróżnieniu od swojego poprzednika nie zasłynął kontrowersyjnymi wypowiedziami czy ruchami, które mogłyby drastycznie zmienić kierunek, w którym podąża Kościół. Mimo to jego pielgrzymka do Ameryki Południowej może być przełomowym momentem. Tym bardziej że wybrał kraj pogrążony w dużym kryzysie, którego symbolem było m.in. odwołanie i aresztowanie prezydenta w 2022 roku.
Papież Leon XIV rusza do Peru. Polskie MSZ już ostrzega turystów
Od 11 do 16 listopada papież Leon XIV będzie spotykał się z wiernymi w Peru. Ameryka Południowa to jeden z najważniejszych regionów dla Kościoła, ale kryzys wiary dotarł i tam. W tak ważnych dla katolików krajach jak Brazylia czy Chile odsetek wyznawców tej religii spadł poniżej 50 proc. To jednak nie oznacza, że pielgrzymi nie wykorzystują okazji, aby spotkać się na żywo z głową Kościoła.
Polskie MSZ, świadome tego, że Polacy pozostają aktywni religijnie, a także bardzo zaangażowani turystycznie, wydało ostrzeżenie związane z pielgrzymką papieża do Peru. Nasza dyplomacja zwróciła uwagę przede wszystkim na ogromne zainteresowanie tym wydarzeniem. Szacuje się, że Leonowi XIV mogą towarzyszyć nawet 3 mln pielgrzymów.
Zobacz także
Ostrzeżenie dotyczy możliwych utrudnień w przemieszczaniu się po kraju. Drugim powodem jest niestabilna sytuacja polityczna i społeczna, o której przypominały choćby krwawe antyrządowe protesty w Peru w 2023 roku. Nasze MSZ utrzymuje drugi poziom zagrożenia dla całego kraju, ale lokalnie wprowadziło trzeci stopień ostrzeżeń.
Peru może nie być bezpieczne. MSZ ostrzega zwłaszcza przed jednym problemem
Podróżowanie do Peru może wiązać się z dużym ryzykiem. Szczególną uwagę należy zwrócić zwłaszcza na stolicę kraju Limę, a także sąsiadujące z nią Callao. Pod koniec sierpnia 2026 roku lokalne władze wprowadziły tam po raz kolejny stan wyjątkowy z powodu kryzysu bezpieczeństwa publicznego.
Drobna przestępczość w Peru jest ogromnym problemem. Turyści są narażeni zwłaszcza na kradzieże, a najczęstszym łupem złodziei są telefony. Jak podaje nasze MSZ, tylko w 2023 roku skradziono ich aż 1,7 mln.
"Sytuacja bezpieczeństwa w Peru pogarsza się w dużym stopniu z powodu permanentnego kryzysu politycznego. Istnieje wysokie ryzyko przestępczości pospolitej szczególnie w dużych miastach – celem są często cudzoziemcy. Od października 2025 r. w stolicy Limie i sąsiednim Callao obowiązuje stan wyjątkowy wprowadzony w celu zwalczania przestępczości. Lokalna Policja ma ograniczoną skuteczność w działaniu szczególnie w przypadku pomocy cudzoziemcom" – czytamy w systemie Odyseusz w zakładce poświęconej Peru. Jeżeli więc chcecie towarzyszyć papieżowi Leonowi XIV podczas pielgrzymki, zachowajcie szczególną czujność.






