
Pakowanie jest prawdziwą sztuką i wie to każdy, kto podróżuje, a zwłaszcza ci, którzy latają z tanimi liniami lotniczymi. Pierwszym wyzwaniem bywa upchnięcie wszystkiego, co niezbędne, do niewielkiego plecaka. Jednak kiedy na całą jego zawartość wyleje się ulubiony szampon lub żel pod prysznic, okazuje się, że prawdziwe wyzwanie tkwiło także w zabezpieczeniu kosmetyków.
Każdy z nas, a zwłaszcza panie, zna chyba ten problem. Ubrania pięknie zapakowane do walizki lub plecaka. Pełnia szczęścia, bo zabraliśmy wszystko, co trzeba. A po dotarciu na miejsce, kiedy rozpakowujemy bagaż i wkładamy rękę do środka, obślizgła ciecz pokrywa wszystko. Któryś z naszych kosmetyków nie wytrzymał zmiany ciśnienia, a jego zawartość zamiast w butelce znajduje się na wszystkim, co było w plecaku czy walizce – a przy odrobinie szczęścia wyłącznie w kosmetyczce. Jak temu zapobiec? Sposoby są przynajmniej dwa, a jeden wymaga użycia balonu.
Dobry pojemnik lub balon. Tak zabezpieczysz kosmetyki w bagażu podręcznym
Nawet nie powiem, ile razy mój żel pod prysznic podczas lotu wydostawał się z pojemnika i zalewał wszystko w kosmetyczce. Z biegiem lat przetestowałam wiele różnych opakowań (oczywiście tych o pojemności do 100 ml), aby poradzić sobie z tym problemem. Najlepszym rozwiązaniem okazał się zakup pojemników z pompką. Z nich naprawdę nic nie wyciekało.
Jednak teraz, kiedy kolejne polskie i zagraniczne lotniska znoszą limity płynów, coraz więcej osób będzie zabierać ze sobą całe duże opakowania żeli pod prysznic i szamponów. Nieświadomi podróżni nawet nie będą wiedzieli, że jeśli odpowiednio ich nie zabezpieczą, cała zawartość trafi na ubrania i wszystko dookoła.
Dlatego, jeżeli nie chcecie szukać idealnych opakowań, a zabrać te oryginalne, wykorzystajcie metodę z balonem. Wystarczy, że odetniecie jego szyjkę, a następnie naciągniecie pozostałą gumową część na korek. Ważne jest, żeby dobrać rozmiar balonu do butelki. Musi on ściśle do niej przylegać, bo jeśli będzie za luźny, nie zatrzyma wyciekającego płynu. Jest to tani i skuteczny sposób na zaoszczędzenie sobie zmartwień na wakacjach. Ale niejedyny.
Zobacz także
Kosmetyki w walizce to nie problem. Wystarczy wiedzieć, jak działać
Dlaczego w ogóle kosmetyki wyciekają z oryginalnych opakowań, nawet jeśli te wydają się szczelne? Podstawowym problemem jest ciśnienie. Zmienia się ono na pokładzie samolotu, przez co płyny łatwiej przedostają się przez wszelkie szczeliny. Po drugie, w trakcie lotu opakowania bywają mocno ściskane, co także sprzyja wyciekaniu.
Właśnie dlatego warto korzystać z balonów. Jeżeli natomiast bardzo zależy wam na estetyce, w sieci nie brakuje specjalnych silikonowych nakładek na butelki, które będą równie skuteczne. Uważajcie jednak na silikonowe opakowania na kosmetyki, zwłaszcza takie z Pepco czy Action (mają tam natomiast wiele innych użytecznych akcesoriów).
Testowałam je przed rokiem i niestety są fatalne. Nie miałam nigdy pojemników, które przeciekałyby równie mocno co one. Po locie cała kosmetyczka i jej zawartość były ubrudzone żelem pod prysznic. Choć muszę przyznać, że znajdująca się na opakowaniu przyssawka była bardzo praktyczna, kiedy okazało się, że pod prysznicem nie mamy żadnej półki, a ja mogłam po prostu przyczepić kosmetyki do ściany. W Action można też znaleźć kosmetyczkę, która bardzo przydaje się w takich sytuacjach.






