Prof. Andrzej Piasecki
Kto jest faworytem w wyścigu o prezydenturę w Krakowie? fot. naTemat

Kto jest faworytem w wyścigu o prezydenturę w Krakowie? Dlaczego Łukasz Gibała to nie jest "polski Donald Trump" oraz jak Monika Piątkowska może przekonać do siebie nowych wyborców na ostatniej prostej? W Rozmowie naTemat prof. Andrzej Piasecki wskazuje, że to starcie wymyka się poza zwykły polityczny spór w Polsce.

REKLAMA

Druga tura wyborów prezydenckich w Krakowie odbędzie się w niedzielę 11 października. Zawirowania polityczne w stolicy Małopolski trwają w zasadzie od początku roku – najpierw z powodu referendum i odwołania Aleksandra Miszalskiego, a następnie właściwej kampanii wyborczej.

Wybory w Krakowie. Gibała czy Piątkowska?

Prof. Andrzej Piasecki, politolog z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, zwraca uwagę, że Kraków nie miał okazji wybierać spośród wybitnych autorytetów akademickich czy samorządowych ekspertów. – Kraków chyba było stać na więcej, jeśli chodzi o wystawienie kandydatów, którzy by się kojarzyli ze światem akademickim – podkreśla.

Rozmówca naTemat wskazuje mocne i słabe strony obojga kandydatów. – W przypadku Łukasza Gibały obciążeniem w polskich realiach bywa wizerunek biznesmena, jednak jego siłą jest wieloletnia konsekwencja i wypracowany osobisty elektorat. On kandyduje czwarty raz. Konsekwencja i determinacja w polityce budzą szacunek wyborców – zauważa prof. Piasecki.

A Monika Piątkowska? – Partia, która w Krakowie wygrywa wybory lokalne ma potencjał, posiada taką liczbę wyborców, którzy jeśli się zmobilizują, mają szansę przeważyć szalę – ocenia prof. Piasecki.

Łukasz Gibała jak Donald Trump? "Krzywdzące porównanie"

W kontekście Gibały przed wyborami pojawiły się porównania go do... Donalda Trumpa. Prof. Piasecki podchodzi do takich analogii z dystansem i uważa je za krzywdzące. – Myślę, że to niesprawiedliwe porównanie w tym sensie, że Donald Trump jest w dużej mierze showmanem i w swojej działalności stara się zwrócić uwagę poprzez bardzo kontrowersyjne wypowiedzi. Łukasz Gibała chyba takiego wielkiego parcia na szkło nie ma – ocenia politolog.

Zauważa, że jedyną cechą wspólną może być biznesowy rodowód oraz pozycjonowanie się w kontrze do tradycyjnych elit, jednak w praktyce to całkowicie odmienne postawy. – On przede wszystkim działa lokalnie w konkretnych sprawach. Takie porównanie jest nie do utrzymania, jeśli popatrzymy na fakty z działalności Łukasza Gibały, bo to zupełnie inna liga i inne problemy – precyzuje.

Kto wygra II turę wyborów w Krakowie? Prof. Piasecki widzi faworyta

Nasz rozmówca przed niedzielnym głosowaniem wskazuje na faworyta, mimo że wynik zapowiada się raczej na "żyletki". – Nie widziałem żadnych wyników sondaży, w których wygrywałaby Monika Piątkowska. Chyba w tej chwili można postawić prognozę, że zwycięzcą tych wyborów będzie Łukasz Gibała – przewiduje.

Niezależnie od wyniku, nowy włodarz Krakowa zmierzy się z szeregiem trudnych wyzwań. Wśród nich prof. Piasecki wymienia wysokie zadłużenie miasta, rosnące ceny nieruchomości dotkliwe dla młodych ludzi oraz skutki tzw. patologicznej turystyki.

Zapytany o kwestię budowy metra, politolog dostrzega ograniczenia finansowe: – Metro jako hasło brzmi dobrze, ale jeśli to rozebrać na czynniki pierwsze, to studzi entuzjazm. Metro na dziś nie jest niezbędne, jest bardzo drogie, a perspektywa nastoletnia wymaga współpracy krakowsko-warszawskiej, budżetu lokalnego i budżetu centralnego – tłumaczy.

Cały odcinek "Rozmowy naTemat", której gościem był prof. Andrzej Piasecki, dostępny jest na naszym kanale YouTube pod tym linkiem.