Kobieta przy grzejniku. Jak prawidłowo ogrzewać mieszkanie?
Cyfry na głowicy termostatycznej to docelowa temperatura w pokoju, a nie moc grzania Fot. colnihko / Shutterstock

Zimno? Kręcimy na "piątkę". Za gorąco? Przykręcamy do gwiazdki. Tak robi wielu z nas, a ustawianie kaloryfera na czuja może nas kosztować więcej, niż się wydaje. Cyfry na gałce znaczą coś zupełnie innego, niż myślimy.

REKLAMA

Sezon grzewczy zawsze wygląda tak samo. Nikt nie chce marznąć, ale nikt nie chce też płacić za ciepło fortuny. Jeśli zastanawiacie się, jak utrzymać ciepło w mieszkaniu bez przepłacania, to okazuje się, że dobrze ustawione kaloryfery w poszczególnych pokojach dają optymalną temperaturę przy rozsądnych kosztach.

Co oznaczają cyfry na głowicy termostatycznej?

Większość z nas traktuje cyfry na gałce (fachowo to głowica termostatyczna) jak stopnie mocy grzania. Jedynka to ciepło, dwójka cieplej, trójka najcieplej, czwórka gorąco, a piątka "piekło". A gwiazdka to co w takim razie? Tryb mrożenia pokoju? Nie do końca, bo kaloryfer to przecież nie klimatyzator.

Nowoczesne termostaty działają inaczej i to właśnie klucz do prawidłowego używania grzejników. Cyfry oznaczają docelową temperaturę w danym pokoju, a nie moc grzania. W głowicy jest ukryty czujnik, który mierzy temperaturę powietrza wokół siebie.

Mogliście zauważyć, że na "dwójce" kaloryfer często w ogóle nie grzeje. Czujnik go wyłącza, bo w pokoju jest już cieplej (np. 18°C), niż wskazuje gałka (16°C). Grzejnik włączy się sam, gdy zrobi się chłodniej. Jeśli jednak nie grzeje mimo chłodu, warto sprawdzić, jak odpowietrzyć kaloryfer.

Na którą cyfrę ustawić kaloryfer w sypialni, salonie i łazience?

Dlatego kaloryfer ustawiamy raz i nie majstrujemy przy nim bez potrzeby. Przy wietrzeniu warto go skręcić (zasada "chcesz oszczędzać na ogrzewaniu, otwórz okno" działa tylko przy krótkim i intensywnym wietrzeniu), choć zakręcanie grzejnika w bloku bywa ryzykowne, bo spółdzielnia może za to ukarać.

Nie zasłaniamy go też i niczym nie przykrywamy, bo o jeden z błędów, przez które marzniemy w domu i płacimy więcej. Trzeba za to dopasować temperaturę do przeznaczenia pokoju.

Ile stopni oznacza każda cyfra na termostacie kaloryfera?

Każdy termostat jest nieco inny, ale producenci podają zbliżone wartości. Porównaliśmy skale z instrukcji i broszur Danfossa, Viessmanna i Oventropu. Wyszło tak:

  • Gwiazdka (*) – ok. 6-8°C, ochrona przed zamarznięciem, czyli tryb na dłuższą nieobecność zimą.
  • 1 – ok. 12°C, np. klatka schodowa albo przedsionek.
  • 2 – ok. 16°C, chłodniejsza sypialnia.
  • 3 – ok. 20°C, salon i kuchnia.
  • 4 – ok. 24°C, łazienka.
  • 5 – ok. 28°C, maksimum, którego w mieszkaniu zwykle nie potrzebujemy.
  • Jedna uwaga: nie każda głowica ma jednak taką samą skalę. W gazowej głowicy Danfoss RA 2000 trójka to ok. 18°C, czwórka 21°C, a piątka 24°C, więc na tej samej cyfrze będzie chłodniej. Według instrukcji tej firmy budynkach wielorodzinnych stosuje się też głowice, w których skala zaczyna się od dwójki (16°C), więc w bloku jedynki i gwiazdki może po prostu nie być.

    Najlepiej sprawdzić model grzejnika i zajrzeć do instrukcji (są też dostępne w internecie). Same cyfry też nie są świętością. Producenci sami tłumaczą, że to wartości orientacyjne, bo wiele zależy od montażu. Do tego dochodzi jakość izolacji budynku, wielkości pomieszczenia itd.

    Kolejne zastrzeżenie dotyczy sypialni. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje 18°C za bezpieczną i rozsądną temperaturę w domu w chłodnej porze roku, ale dzieci, seniorzy i osoby przewlekle chore mogą potrzebować więcej. W ich pokojach lepiej więc ustawić wyższą cyfrę.

    Ile można zaoszczędzić na ogrzewaniu dzięki termostatom?

    Wiedza o głowicach to czysta oszczędność, niezależnie od tego, jaki sposób na ogrzanie domu wybierzemy. Według Danfoss obniżenie temperatury w pomieszczeniu o 1°C to nawet do 6 proc. oszczędności. To jednak tylko deklaracja tego producenta głowic i maksimum, a nie przeciętny wynik.

    Przy okazji nie przegrzewamy niepotrzebnie pokojów (zwłaszcza sypialni), nie marnujemy energii i nie musimy bez przerwy kręcić gałką. O tym, jaka temperatura w domu jest zdrowa i opłacalna, pisaliśmy też w MamaDu, a inne sposoby na niższe rachunki za ogrzewanie podsuwa INNPoland.