Prezes PiS Jarosław Kaczyński patrzy na wynik nowego sondażu
Nowy sondaż sugeruje, że PiS znów wraca do gry. Fot. Shutterstock

Spłynęły wyniki nowego sondażu partyjnego. Choć Koalicja Obywatelska wciąż pozostaje liderem i może liczyć na największe poparcie, to uwagę zwraca wynik Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego osiągnęła jeden z najlepszych wyników po odejściu Mateusza Morawieckiego i jego ekipy. 26 proc. mówi samo za siebie.

REKLAMA

21–22 października pracownia Ipsos – na zlecenie TVP Info i programu "19.30" – przeprowadziła sondaż, w którym zapytała tysiąc respondentów o preferencje wyborcze. Ankietowani odpowiadali, na którą partię oddaliby głos, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę.

PiS odbija po odejściu Mateusza Morawieckiego

Najwięcej, bo 34 proc. uzyskała Koalicja Obywatelska (KO). Drugie miejsce należało do Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Na partię Jarosława Kaczyńskiego chęć oddania głosu zadeklarowało 26 proc. biorących udział w badaniu. To oznacza, że między dwiema największymi formacjami różnica poparcia wyniosła 8 pkt proc.

Podium jak zwykle zamyka Konfederacja, która zanotowała tym razem 10 proc. poparcia. Depcze jej po piętach Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z wynikiem 8 proc. – to kolejny sondaż, w którym widać Konfederację Brauna o krok od podium. Do Sejmu weszłyby jeszcze Nowa Lewica z 6 proc. oraz Polskie Stronnictwo Ludowe, które z wynikiem 5 proc. znalazło się dokładnie na progu wyborczym.

Ale to notowanie ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego zwraca szczególną uwagę. Po letnim rozłamie na prawicy i utworzeniu formacji Rozwój Plus, sondaże wskazywały spadek poparcia dla PiS poniżej progu 20 proc. Najnowszy wynik w badaniu Ipsos oznacza więc zauważalne odbicie – w momencie, gdy Czarnek rusza z ofensywą.

Porażka Mateusza Morawieckiego w sondażu

Z kolei (w tym samym badaniu) klub Mateusza Morawieckiego z wynikiem 4 proc. pozostaje pod progiem wyborczym. Taki sam rezultat uzyskała partia Razem, co również uniemożliwiłoby jej wprowadzenie posłów do parlamentu. Najtrudniejsza jest jednak sytuacja Polski 2050, którą popiera zaledwie 1 proc. respondentów – i to jeszcze zanim Hołownia pożegnał Pełczyńską-Nałęcz.

Przeliczenie tych wszystkich wyników na mandaty daje:

  • Koalicji Obywatelskiej 196 miejsc,
  • Prawu i Sprawiedliwości – 157,
  • Konfederacji – 48,
  • Koronie – 36,
  • Lewicy – 18,
  • Polskiemu Stronnictwu Ludowemu – 5.
  • Taki układ sił oznacza, że formacja Donalda Tuska nie utworzyłaby rządu samodzielnie, choć niedawno Donald Tusk ogłosił ważną zmianę w 800 plus. Ewentualna koalicja KO, Lewicy i PSL dysponowałaby 219 mandatami, czyli o 12 poniżej bezwzględnej większości wynoszącej 231 głosów. Donald Tusk ma rok na odwrócenie sondaży przed wyborami parlamentarnymi.

    Większość dawałoby natomiast porozumienie PiS, Konfederacji i Korony, które łącznie dysponowałyby 241 mandatami. Ipsos zbadał również deklarowaną frekwencję w wyborach parlamentarnych. Udział zapowiedziało 61 proc. badanych (48 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 13 proc. "raczej tak"). Chęci głosowania nie wyraziło natomiast 31 proc. ankietowanych, z kolei 8 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.