Czajnik przed odkamienianiem kwaskiem cytrynowym
Biały nalot w czajniku to węglan wapnia. Kwasek cytrynowy rozpuszcza go bez szorowania. Fot. PawelKacperek / Shutterstock

Żaden ocet i soda. Na kamień w czajniku poradniki polecają coś, co większość z nas trzyma w szafce z dodatkami do ciasta. Sprawdziliśmy w materiałach do chemii i instrukcjach producentów, czy ten trik naprawdę działa. Spoiler: tak, choć dosypywanie kolejnych łyżeczek wcale nie przyspieszy sprawy.

REKLAMA

Biały, chropowaty nalot na dnie czajnika zna każdy, kto ma w kranie twardą wodę i nie ratuje się dzbankiem filtrującym ani wodą po odwróconej osmozie. Kamień szpeci, a przy grubszej warstwie utrudnia grzałce oddawanie ciepła.

W naTemat pisaliśmy już, że czajnik elektryczny w trakcie pracy pobiera tyle mocy co 50 lodówek naraz, a jedno zagotowanie pełnego dzbanka to ok. 0,13–0,15 kWh. Trzeba go więc regularnie czyścić.

Kwasek cytrynowy usuwa kamień z czajnika. Jak to działa?

Zacznijmy od tego, z czym walczymy. Jak wyjaśnia Zintegrowana Platforma Edukacyjna resortu edukacji, kamień w czajniku to głównie węglany wapnia i magnezu oraz wodorotlenek magnezu, które wytrącają się z wody podczas gotowania.

"Jest on odpowiedzialny za niszczenie wszelkich urządzeń, w których podgrzewa się wodę" – czytamy w materiałach. Węglan wapnia buduje też skały wapienne i nacieki w jaskiniach.

Na dnie czajnika rośnie nam więc miniaturowa grota, a wapń w tej postaci nie lubi kwasów. Kwas rozbija węglan, uwalniając dwutlenek węgla (stąd bąbelki i piana), a z wapnia powstaje nowa sól.

Wapń w tej postaci nie lubi kwasów. Kwas reaguje z węglanem i zamienia go w sól, która rozpuszcza się w wodzie i wylatuje razem z nią do zlewu. Przy okazji uwalnia się dwutlenek węgla, stąd bąbelki i piana.

Przy occie jest to octan wapnia, który według ZPE łatwo rozpuszcza się w wodzie. Kwasek daje cytrynian wapnia, z którym bywa nieco więcej zachodu, ale o tym za chwilę. Producent czajników Fellow w poradach dla klientów uznaje kwas cytrynowy za odrobinę mocniejszy od octu. I do tego nie cuchnie. Soda oczyszczona do tej roboty się nie nadaje. Ma odczyn zasadowy, a więc z węglanem wapnia nie powalczy.

Ile kwasku cytrynowego wsypać do czajnika?

Tu poradniki mocno się rozjeżdżają. Wprost proponuje 2 płaskie łyżeczki (ok. 8–10 g) na 500 ml wody, Fellow zaleca dwie łyżki na tyle samo wody, a blog Tefala 2–3 łyżki na litr. Rozsądnie jest zacząć od mniejszej dawki i w razie potrzeby powtórzyć zabieg, a potem sprawdzić, jak zapobiec osadzaniu się kamienia w czajniku.

Krok po kroku wygląda to tak:

  • Wlej do czajnika ok. pół litra wody. Tyle, żeby przykryła cały osad, ale nie powyżej znaku "max".
  • Wsyp kwasek i wymieszaj. 2 łyżeczki na lekki nalot, łyżkę lub dwie na grubszą warstwę. Mieszaj, aż proszek się rozpuści.
  • Zagotuj roztwór i wyłącz czajnik. Jeśli zacznie się pienić, to tylko dwutlenek węgla z reakcji.
  • Odczekaj. Wprost podaje 15–30 minut, Fellow radzi co najmniej pół godziny.
  • Wylej i wypłucz. Roztwór do zlewu, a wnętrze przepłukujemy czystą wodą.
  • Zagotuj świeżą wodę i ją także wylej. Dopiero potem czajnik jest gotowy.
  • Powtórz w razie potrzeby. Przy grubym kamieniu jeden zabieg może nie wystarczyć.
  • Czego unikać przy odkamienianiu czajnika?

    Najpierw zajrzyjcie do instrukcji, bo producenci podają różne informacje. Philips na stronie pomocy dopuszcza kwas cytrynowy, ale za podstawę uznaje ocet zostawiony na noc. Z kolei Bosch w instrukcji czajnika TWK5P wymienia tylko ocet albo gotowy odkamieniacz.

    Ta sama instrukcja przestrzega przed usuwaniem resztek kamienia twardymi przedmiotami, bo łatwo uszkodzić uszczelkę. Nóż i druciak odpada, a resztki zbieramy miękką gąbką. Nie ma też sensu mieszać kwasku z sodą, bo jedno zobojętnia drugie.

    Z ilością również nie przesadzajmy. W badaniu opublikowanym w "Chemical Engineering Science" naukowcy zauważyli, że cytrynian wapnia, który powstaje w tej reakcji, słabo rozpuszcza się w wodzie, a w wyższej temperaturze jeszcze gorzej. Osiada wtedy na kamieniu i hamuje dalsze rozpuszczanie. Badanie dotyczyło przemysłu, a nie kuchni, ale chemia w czajniku jest ta sama.

    Ile na tym zaoszczędzimy? Producenci w tym przypadku są zgodni, że odkamienianie oszczędza energię, ale żaden nie podaje statystyk, więc krążące w sieci liczby (np. 15 proc.) trudno zweryfikować. Lepszym sygnałem jest sam czajnik. Jeśli wyłącza się, zanim woda zawrze, to może być właśnie wina kamienia.