Donald Tusk
Nowy sondaż podpowiada Donaldowi Tuskowi trik. Fot. shutterstock

Spłynęły wyniki nowego sondażu politycznego. Okazuje się, że notowania poszczególnych partii i przeliczenia na mandaty mogą podpowiedzieć trik Donaldowi Tuskowi, jak utrzymać się przy władzy. Jest jednak jeden warunek i dotyczy Lewicy, PSL i Polski 2050. Kluczowe byłoby tu 11 mandatów na plusie.

REKLAMA

Najnowsze badanie przeprowadziła pracownia United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski. Ankietowanych zapytano, na kogo oddaliby swój głos w wyborach do Sejmu. W badaniu porównano dwa warianty: jeden zakłada wspólną listę partii koalicji, drugi – osobną. 

Wyniki wskazały na to, że gdyby KO, Lewica, PSL i Polska 2050 wystartowały w wyborach razem – miałyby o 11 mandatów więcej. Choć tym samym Koalicja 15 Października miałaby szansę na sukces, to sytuacja nadal nie byłaby pewna, bowiem wspólny start dawałby w sumie 228 mandatów przy wymaganej większości 231, ale można zakładać błąd przeliczenia i to, że te trzy mandaty udałoby się jeszcze wywalczyć. Sytuacja zupełnie inaczej wygląda na prawicy. PiS z dwiema Konfederacjami i Rozwojem Plus miałyby 243 miejsca (ostatnio jednak człowiek Morawieckiego poszedł na noże z Konfederacją). Przyjrzyjmy się dokładnym wynikom.

Wariant z osobnymi listami. KO traci władzę, na prawicy triumfują

Gdy zapytano ankietowanych o wariant pierwszy, czyli każde ugrupowanie z oddzielnej listy, wyniki wyglądały następująco:

  • Koalicja Obywatelska – 29,7 proc.
  • Prawo i Sprawiedliwość – 17,2 proc.
  • Konfederacja – 13,2 proc.
  • Konfederacja Korony Polski – 10 proc.
  • Lewica – 7,3 proc.
  • Rozwój Plus – 6,2 proc.
  • PSL – 4,4 proc.
  • Partia Razem – 3,2 proc.
  • Polska 2050 – 0,4 proc.
  • Konfederacja Brauna o krok od podium – do partii Mentzena i Bosaka traci nieco ponad 3 pkt proc. Z takimi notowaniami PSL oraz Polska 2050 nie weszłyby do Sejmu (te partie nie przekroczyły progu wyborczego, który wynosi 5 proc.). Najsłabiej wypada formacja, której liderka – Pełczyńska-Nałęcz – trzasnęła drzwiami w rządzie Tuska. Portal WP przeliczył te procenty na mandaty. I tak KO uzyskała 187 mandatów, PiS – 99, Konfederacja – 72, Konfederacja Korony Polskiej – 49, Lewica – 30, a Rozwój Plus – 23.

    W takiej sytuacji nawet KO i Lewica miałyby łącznie 217 mandatów, czyli o 14 mniej niż potrzeba do większości w parlamencie. Prawica z kolei (z obiema Konfederacjami, Rozwojem Plus i PiS) skończyłaby z zapasem 12 posłów i przewagą nad koalicją wynoszącą 26 mandatów.

    Wariant drugi zakłada wspólny start Kolacji 15 października

    Pracownia zapytała również respondentów, na kogo zagłosowaliby, gdyby do wyborów z jednej listy startowały: KO, Lewica, PSL i Polska 2050. Wtedy wyniki rozłożyły się nieco inaczej:

  • Koalicja 15 października (KO, Lewica, PSL, Polska 2050) – 39,4 proc.
  • Prawo i Sprawiedliwość – 19,5 proc.
  • Konfederacja – 13,9 proc.
  • Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 10,8 proc.
  • Rozwój Plus – 5,5, proc.
  • Partia Razem – 4,1 proc.
  • Nie wiem/trudno powiedzieć – 6,8 proc.
  • Wówczas Koalicja 15 Października zdobyłaby 228 mandatów, PiS 103 mandaty, Konfederacja 67 mandatów, Konfederacja Korony Polskiej 48 mandatów, Rozwój Plus 14 mandatów.

    Koalicja zyskuje, prawica traci. Inny rozkład mandatów w drugim wariancie

    W tym wariancie koalicja zyskuje 11 mandatów, a prawica traci tyle samo. "Różnica między blokami spada z 26 mandatów do czterech. Prawica ma 232 mandaty, czyli o jeden więcej, niż potrzeba do większości. Taki wynik mieści się w granicach błędu przeliczenia. Mówiąc wprost: zjednoczenie nie daje Tuskowi wygranej, ale przywraca mu szanse na ostateczny sukces" – czytamy w analizie WP.

    Choć to pokazuje pewien sposób na zwiększenie szans na pozostanie przy władzy obecnego premiera – a Donald Tusk ma rok na odwrócenie sondaży, m.in. zapowiadając zmiany w 800 plus – to warto zauważyć, że przy okazji ostatnich kilku wyborów do parlamentu mniejsze partie nie były skore do takiego pragmatycznego rozwiązania. Mimo ryzyka niewejścia do Sejmu wolały startować osobno.