Koralowiec z Egiptu w walizce turysty
Nielegalne pamiątki z wakacji w Egipcie. Po all inclusive będzie mocno się tłumaczył Fot. Klaudia Zawistowska/naTemat

Sezon na wakacje w Egipcie w zasadzie się nie kończy. Kraj faraonów jesienią i zimą zachwyca temperaturami przekraczającymi wyraźnie 20 st. C, a do tego dochodzą jeszcze bardzo dobre i tanie hotele. Polacy uwielbiają tam latać na all inclusive, ale muszą uważać, jakie pamiątki stamtąd przywożą.

REKLAMA

Wakacje all inclusive w Egipcie to świetny pomysł niezależnie od pory roku, a biorąc pod uwagę, ile kosztuje taki urlop, trudno oprzeć się pokusie. Teraz o wyjazd tam będzie jeszcze łatwiej ze względu na bezpośrednie połączenia oferowane przez Wizz Aira. Wielu podróżnych wraca stamtąd z licznymi pamiątkami – od magnesów, papirusów i ozdób po kosmetyki oraz perfumy. Wybór jest ogromny. Jednak jeden z podróżnych z Bydgoszczy chciał zaoszczędzić i do Polski zabrał pamiątki znalezione na plaży. Teraz będzie musiał gęsto się z tego tłumaczyć.

Nielegalna pamiątka z wakacji all inclusive w Egipcie

Obok pogody oraz licznych atrakcji związanych z historią kraju, ogromną zaletą Egiptu jest bogate życie podwodne. Nie bez powodu to jeden z najlepszych w pobliżu Europy kierunków do nurkowania. Tamtejsze rafy koralowe tętnią życiem i są w zasadzie na wyciągnięcie ręki. Nawet zimowe all inclusive w Egipcie można połączyć ze snurkowaniem.

Ich bliskie położenie od popularnych kurortów sprawia, że na plażach często pojawiają się muszle oraz fragmenty martwego koralowca. I choć te białe odłamki są czymś powszechnym, nigdy nie należy ich zbierać, a pod żadnym pozorem nie pakujcie ich do walizek i nie przywoźcie do Polski.

Zgodnie z zapisami konwencji waszyngtońskiej, a także prawem UE, koralowce rafotwórcze znajdują się na liście CITES. Ich przewóz wymaga odpowiednich zezwoleń, a jeżeli się ich nie posiada, trzeba liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami. Przekona się o tym turysta z Bydgoszczy. Jak poinformowała Kujawsko-Pomorska Krajowa Administracja Skarbowa, celnicy na tamtejszym lotnisku w bagażu podróżnego znaleźli 7 fragmentów koralowców.

Tłumaczenia nie pomogły. Po wakacjach w Egipcie może mieć spore kłopoty

Jak podał urząd w swoim komunikacie, mężczyzna podczas kontroli przyznał, że fragmenty koralowca znalazł na plaży. Zebrał je i uznał, że będą oryginalną, darmową pamiątką z wakacji w Egipcie. Jego plany pokrzyżowała jednak kontrola na lotnisku.

Za nielegalne przewożenie chronionych gatunków i okazów z listy CITES grozi kara grzywny oraz pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. "Nie każda pamiątka z wakacji może zostać legalnie przywieziona do Polski! Ochroną CITES objęte są m.in. koralowce, a także niektóre muszle, wyroby z kości słoniowej czy skóry gadów. Przed zakupem lub zabraniem takiej pamiątki sprawdź, czy jej przewóz przez granicę jest dozwolony i czy nie wymaga specjalnych dokumentów" – przypomina Kujawsko-Pomorska Krajowa Administracja Skarbowa.