Lotnisko, Hurghada, Egipt
Polacy utknęli na dwa dni w Hurghadzie. Fot. Shutterstock.com / Kekyalyaynen

Polskich turystów wracających z wakacji w egipskiej Hurghadzie spotkał podwójny pech. Po usterce samolotu Enter Air wykrytej w czwartek, ich lot został przełożony na następny dzień. W piątek okazało się jednak, że pojawił się nowy problem techniczny. Tymczasem komunikat przewoźnika w tej sprawie zbiera w sieci same pozytywne reakcje.

REKLAMA

Wypad na tanie all inclusive do Egiptu, kiedy w Polsce temperatury zaczynają spadać niebezpiecznie nisko to klasyk w każdym biurze podróży. Jest to zdecydowany lider za sprawą niskich cen, dobrego standardu na miejscu, a do tego pewnej pogody (ponad 20 st. C w dzień). Tym razem jednak turyści z Polski mieli niemałego pecha wracając z egipskiego kurortu Hurghada, a ich wakacje przedłużyły się o dwa dni.

Dwie usterki samolotu Enter Air uziemiły polskich turystów w Hurghadzie

W czwartek 29 października linia lotnicza Enter Air poinformowała w swoich mediach społecznościowych o wykryciu w ich samolocie problemu technicznego tuż przed planowanym startem. Z tego powodu rejs ENT4006 z Hurghady do Poznania, który miał wystartować z Egiptu o godzinie 11:45 czasu lokalnego, a w Poznaniu wylądować po godzinie 14:00 czasu polskiego, został opóźniony.

Przewoźnik od razu zapewnił, że część zamienna niezbędna do naprawy jest już w drodze, a pasażerowie zostali zakwaterowani w hotelu. Przełożony lot miał odbyć się kolejnego dnia, czyli w piątek 30 października. Niestety, tego dnia pojawiły się nowe kłopoty. Okazało się, że czwartkowy problem został wprawdzie naprawiony, jednak tuż przed kolejnym startem mechanicy wykryli nową, całkowicie niezwiązaną z poprzednią usterkę maszyny.

Enter Air publikuje komunikat z przeprosinami i wysyła nowy samolot

Przewoźnik w piątek wydał w tej sprawie komunikat w mediach społecznościowych, w którym odniósł się do sytuacji. "Pasażerowie rejsu ENT4006 z Hurghady do Poznania czekają na powrót do domu dużo dłużej niż ktokolwiek by chciał. Przepraszamy" – zaznaczono na wstępie.

Następnie Enter Air opisał całą chronologię zdarzeń. Linia zadbała tym razem jednak o to, aby pasażerowie nie musieli czekać na kolejną naprawę samolotu. Podjęto decyzję, że zostanie po nich wysłana nowa, zastępcza maszyna, a do tego czasu zapewniono im dalsze zakwaterowanie.

"Nie chcieliśmy, żeby pasażerowie czekali na kolejną naprawę, dlatego wysłaliśmy po nich inny samolot. Start z Hurghady planujemy ok. 00:30 czasu lokalnego, a przylot do Poznania – w sobotę nad ranem. Do tego czasu pasażerowie są zakwaterowani w hotelach i mają zapewnione posiłki" – przekazał Enter Air.

"Wiemy, że dla pasażerów to były dwa męczące dni, i dziękujemy im za cierpliwość. Samolot nie wystartuje, dopóki nie będziemy mieć pewności, że wszystko działa jak należy – bezpieczeństwo zawsze jest u nas na pierwszym miejscu" – podsumowuje swój komunikat przewoźnik.

Tymczasem w komentarzach pod opublikowanym postem pojawiło się spore uznanie dla postawy linii lotniczej. Internauci zwracają uwagę, że przewoźnik zachował się w tej sytuacji wzorowo, odpowiednio wcześnie zapewniając pasażerom nocleg i posiłki, a także wydał w tej sprawie klarowny komunikat, w którym nie zabrakło bezpośrednich przeprosin.

"Brawo Enter, jasno i przejrzyście. Szacunek. Bezpieczeństwo zawsze na pierwszym miejscu!","I szacun!!! Za informacje i opiekę nad pasażerami!!", "Plus za podejście. Bez zwalania winy na wszystko, tylko prosto i szczerze" – brzmią komentarze zamieszczone przez użytkowników pod postem Enter Air.