
Planujesz jesienno-zimowy urlop w Grecji? Jedna z wysp ma bardzo ważne ostrzeżenie dla podróżników. Lada moment niemal całkowicie zostanie odcięta od lądowego ruchu lotniczego. Jak te zmiany wpłyną na turystów i jakie alternatywne kierunki warto wziąć pod uwagę?
Grecja od lat jest jednym z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków, a to wszystko za sprawą łagodnego klimatu i przystępnych cen. Jednak w okresie jesiennym, gdy Polacy przedłużają sobie wakacje cieszy się szczególną popularnością. Temperatury sprzyjają wówczas aktywnemu zwiedzaniu, co jest kluczowe zwłaszcza dla starszych osób. Kuszącym kierunkiem do odwiedzenia jest wtedy Chios, czyli malownicza, piąta co do wielkości wyspa w Grecji leżąca na wschodnich krańcach Morza Egejskiego.
Grecka wyspa Chios to idealny kierunek na jesień. Turyści muszą jednak przygotować się na utrudnienia
Chios to prawdziwa perła dla fanów unikalnych krajobrazów, historii i kulinariów. Przyciąga przede wszystkim słynnymi średniowiecznymi wioskami mastichowymi, takimi jak Pyrgi czy tzw. "xysty". Wyspa słynie z uprawy pistacji oraz unikalnej żywicy mastichowej, na którą potocznie mówi się "łzy Chios" i której nie produkuje się w żadnym innym miejscu na świecie. Miłośnicy natury mogą podziwiać tam dzikie, skaliste wybrzeża, gaje oliwne czy klasztor Nea Moni, wpisany na listę UNESCO.
Niestety ten sielankowy obraz wkrótce może być mniej dostępny dla turystów. Urząd Lotnictwa Cywilnego ogłosił, że już 15 listopada 2026 r. tamtejszy port lotniczy im. Omirosa na Chios zostanie tymczasowo zamknięty. Jaki jest powód? Już wyjaśniamy.
Zobacz także
Dlaczego i na jak długo lotnisko Omiros wstrzyma loty?
Bezpieczeństwo oraz modernizacja infrastruktury transportowej często są bezwzględne dla bieżących planów turystycznych. Władze lotnicze poinformowały oficjalnie, że port lotniczy Chios im. Omirosa zostanie całkowicie zamknięty dla samolotów pasażerskich na cztery miesiące, dokładnie od 15 listopada 2026 roku do 15 marca 2027 roku. Pierwotnie lotnisko miało być wyłączone z użytku tylko na dwie miesiące, jednak zakres prac przewiduje dłuższy okres.
Głównym powodem, który stoi za tą decyzją jest realizacja kluczowego projektu rozbudowy infrastruktury lotniskowej, w tym przede wszystkim wydłużenie pasa startowego, co wpłynie na bezpieczniejsze lądowanie maszyn.
Dla lokalnych mieszkańców zapowiada się bardzo trudny okres. Wskazują, że zamknięcie lotniska sprawi, że wyspa niemal całkowicie zostanie odcięta od reszty świata, a oni sami stracą możliwość szybkiego dostania się do Aten czy innych miast.
Co zamknięcie lotniska oznacza dla turystów? Jaki alternatywny kierunek wybrać zamiast Chios?
Wyspa oczywiście nie zniknie z mapy, ale cała logistyka ulegnie drastycznej zmianie. Ze względu na tymczasowe zawieszenie lotów, jedynym sposobem dotarcia na wyspę Chios będzie transport morski. Promy wypływające z portu w Pireusie w Atenach i sąsiednich wysp zapewniają ciągłość połączeń. Niestety w okresie jesienno-zimowym pogoda potrafi być kapryśna i trzeba liczyć się ze sztormami, przed którymi MSZ ostrzega polskich turystów. Niewykluczone są opóźnienia, a nawet odwołania rejsów. Turyści powinni więc wykazać się dużą elastycznością czasową.
Jeśli scenariusz spędzenia 8 godzin na pokładzie promu brzmi wystarczająco odstraszająco, Grecja oferuje mnóstwo innych kierunków alternatywnych – i to nie tylko Rodos i Kreta. Warto rozważyć pobliską wyspę Lesbos lub Samos, które pod względem architektury, malowniczych krajobrazów wraz gajami oliwnymi przypominają Chios. Świetnym wyborem na jesienno-zimowy wypoczynek jest też Kreta, której stolica Heraklion to idealny kierunek na city break, oraz Kos.






