F-16, samolot wojskowy, polska armia
MON zaprzecza doniesieniom medialnym ws. braków kadrowych pośród pilotów F-16. Fot. Shutterstock.com / Curioso.Photography

Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiedziało na doniesienia medialne ws. niewystarczającej liczby wyszkolonych pilotów F-16 w polskiej armii. "Wzywamy do zachowania szczególnej odpowiedzialności przy publikowaniu tego typu informacji" – apeluje resort.

REKLAMA

Ministerstwo Obrony Narodowej dość stanowczo zareagowało na ostatnie doniesienia medialne, które sugerowały, że polskie lotnictwo wojskowe zmaga się z poważnymi brakami kadrowymi. W czwartkowym oświadczeniu resort zaapelował też o większą odpowiedzialność przy publikowaniu materiałów dotyczących obronności kraju.

Komunikat MON ws. pilotów F-16. Resort ucina spekulacje

"W związku z publikacją 'Rzeczpospolitej' dotyczącą liczby pilotów samolotów F-16 w Siłach Zbrojnych RP informujemy, że przedstawione w artykule mylne dane nie odzwierciedlają prawdziwego obrazu potencjału kadrowego polskiego lotnictwa wojskowego" – czytamy w komunikacie MON zamieszczonym w czwartek za pośrednictwem serwisu X.

Resort zaznacza, że "Polska dysponuje znacznie większą liczbą pilotów posiadających kwalifikacje do wykonywania lotów na samolotach F-16, niż wynikałoby to z informacji zawartych w publikacji". Wskazano jednocześnie, że tego typu poufne dane o liczbie pilotów w armii nie powinny być upubliczniane.

Następnie MON dodaje, że w ostatnich latach ma miejsce modernizacja techniczna Sił Zbrojnych RP, a także rozbudowa floty statków powietrznych (w maju pierwsze F-35 wylądowały w Łasku). W związku z tym rozwijany jest również proces szkolenia nowych kadr lotniczych. "W procesie tym jest znacznie więcej osób niż podano w gazecie" – zaznaczono w oświadczeniu.

Resort zaapelował również o ostrożność przy publikowaniu takich wrażliwych danych. "Wzywamy do zachowania szczególnej odpowiedzialności przy publikowaniu tego typu informacji. Niepełne lub pozbawione właściwego kontekstu dane prowadzą do błędnych wniosków, a także są wykorzystywane w działaniach dezinformacyjnych" – czytamy w komunikacie MON.

"Prosimy o odpowiedzialność, uwzględnianie specyfiki służby personelu Sił Powietrznych oraz powstrzymywanie się od rozpowszechniania przekazu, który może negatywnie wpływać na obraz zdolności Sił Zbrojnych RP" – podsumowuje resort obrony narodowej.

Szkolenia pilotów F-16 i koszty. O czym pisała "Rzeczpospolita"?

Opublikowane oświadczenie MON jest pokłosiem poniedziałkowych doniesień "Rzeczpospolitej". Jak wskazywano w publikacji, obecnie mamy w służbie 47 samolotów F-16 (to stan już po ubiegłorocznej katastrofie w Radomiu, a co oznacza dla naszej armii utrata kosztownego F-16, wyjaśnialiśmy w naTemat). W tej sytuacji wyszkolonych do obsługi takich maszyn powinno być przynajmniej 70 osób (1,5 pilota na samolot – tak twierdzą niektórzy eksperci). A tymczasem w Polsce jest około 40 wykwalifikowanych pilotów F-16 – wyliczono.

"Rz" zestawiła to z danymi z 2018 roku, gdy w Wojsku Polskim było właśnie siedemdziesięciu takich pilotów i obsadzenie etatów wynosiło ok. 90 proc. Jeden z rozmówców gazety zaznacza, że obecnie znacznie więcej młodych adeptów lotnictwa rezygnuje w trakcie szkolenia, jeszcze przed jego ukończeniem. A inny dodaje, że przeszkodą są także zbyt wygórowane wymagania medyczne dla polskich kandydatów na pilotów.

Do tego dochodzą koszty i czas. – Wyszkolenie jednego pilota, któremu z pełnym zaufaniem możemy powierzyć stery F-16, trwa dwa lata. Koszt takiego szkolenia zamyka się w astronomicznej kwocie ok. 5,18 mln dol., czyli ponad 21 mln zł – mówił w rozmowie z PAP dyrektor Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej (WIML) płk dr hab. Grzegorz Kade.