turyści, bony
Czeki turystyczne rozeszły się jak świeże bułeczki. Fot. shutterstock

Czeki Turystyczne rozchodzą się w Polsce jak świeże bułeczki. Niecałe 10 minut – tyle wystarczyło, aby rozeszły się wszystkie takie bony po 300 zł na nocleg na Lubelszczyźnie. Z kolei, gdy miała się rozpocząć 3 tura dopłat do wyjazdu na Podlasiu, przed laptopami z palcem na przycisku siedziało ponad 9 tys. osób. Na tym jednak akcja się nie kończy.

REKLAMA

W tym roku Ministerstwo Sportu i Turystyki na Program Czeku Turystycznego przeznaczyło w sumie 6 mln zł. Objęto nim województwa:

  • podlaskie,
  • lubelskie,
  • podkarpackie,
  • warmińsko-mazurskie.
  • Były już dwie tury otwarcia pewnej puli takich dopłat. W październiku Lubelski Czek Turystyczny wygenerowano 4,7 tys. razy, a Podlaski ponad 5 tys. (dokładnie 5,8 tys.).

    Prawdziwe oblężenie przy trzeciej turze Czeków Turystycznych

    2 listopada udostępniono kolejny "rzut" czeków. Jak dowiedział się portal turystyka.wp.pl, wszystkie z lubelskiej strony zniknęły w zaledwie 10 minut. Akcja na Podlasiu też cieszyła się dużym zainteresowaniem.

    "Już kilka minut po godz. 10 na stronie internetowej generuj.podlaskiczekturystyczny.pl – czekało 1114 osób, mimo że nabór wniosków miał wystartować między godziną 11 a 12. Chwilę przed godz. 11 liczba ta wzrosła do ponad 9 tys. osób oczekujących. Polacy dosłownie rzucili się na bony. Po zaledwie kilkunastu minutach nie było już szans na zgarnięcie dodatkowych pieniędzy na wyjazd" – czytamy.

    Ale to nie koniec takich okazji. Jeszcze 3 listopada ruszy trzecia tura dla województwa podkarpackiego – 300 zł na jesienny urlop: rusza walka o czeki, wygra ten, kto kliknie pierwszy – a 9 listopada dla warmińsko-mazurskiego.

    Czeki Turystyczne: kto może skorzystać i jak?

    Jak podkreśla Ministerstwo Sportu i Turystyki, cel programu od początku pozostaje niezmienny: ma zachęcić Polaków do odwiedzania wschodnich regionów kraju po sezonie wakacyjnym oraz wesprzeć tamtejszą branżę turystyczną. Inicjatywa, która początkowo obejmowała tylko jedno województwo, z czasem objęła kolejne obszary – zgodnie z zapowiedzią, że będzie nowy bon turystyczny już nie tylko na Podlasiu.

    O świadczenie w formie bonu o wartości 300 zł mogą ubiegać się wszyscy pełnoletni obywatele, w tym posiadacze Karty Dużej Rodziny oraz seniorzy (osoby, które najpóźniej w dniu złożenia wniosku ukończyły 60 lat). Dla poszczególnych grup przygotowano odrębne pule, przy czym program nie przewiduje żadnego kryterium dochodowego. O przyznaniu wsparcia decyduje wyłącznie kolejność zgłoszeń oraz dostępność środków w danej turze. Krótko mówiąc: 300 zł na urlop od państwa – wystarczy tylko kliknąć szybciej niż inni Polacy.

    Jest kilka warunków do spełnienia

    Czeku nie można wymienić na gotówkę ani przelew. Ma on postać kodu obniżającego koszt rezerwacji bezpośrednio w obiekcie biorącym udział w akcji (ich listę można sprawdzić na stronach internetowych programu). Słowem: państwo dopłaci ci do jesiennego wyjazdu, musisz tylko spełnić kilka warunków:

  • pobyt musi obejmować co najmniej dwie następujące po sobie noce w tym samym obiekcie,
  • wygenerowany kod trzeba wykorzystać przed upływem jego ważności,
  • w przypadku braku wykorzystania pełnej kwoty 300 zł, pozostała reszta przepada.
  • Eksperci wskazują, że strzałem w dziesiątkę jest nie tylko sama idea wsparcia, ale i jego termin. Realizacja bonów poza sezonem podnosi zyski nie tylko branży hotelarskiej, ale też pomaga lokalnym restauracjom, muzeom oraz oferującym inne usługi turystyczne w regionie.