Radosław Sikorski
Sikorski po dramacie Trumpa nie mógł się powstrzymać. Przypomniał wpis sprzed roku i wbił szpilę Fot. KPRM / Flickr

W marcu 2025 roku Elon Musk kazał Radosławowi Sikorskiemu "siedzieć cicho", nazywając go "małym człowiekiem". Szef MSZ ponad rok czekał na ostateczny akt zimnej zemsty. Sikorski śmieje się ostatni: przypomniał post z czasów, gdy tandem Trump–Musk rozpadł się z hukiem. Jego dyplomatyczna złośliwość stała się najcelniejszym komentarzem do amerykańskich midterms.

REKLAMA

W Waszyngtonie gasną światła po historycznym laniu Republikanów w wyborach do Kongresu. Tymczasem szef polskiej dyplomacji serwuje polityczną zemstę na zimno. Radosław Sikorski wyciągnął z sieci swój głośny wpis z czerwca 2025 roku, którym wówczas podsumował upadek sojuszu Donalda Trumpa z Elonem Muskiem. Słowa: "Polityka jest trudniejsza, niż ci się wydawało", w środowy poranek uderzyły ponownie.

"Widzisz, wielki człowieku". Sikorski bez litości podsumował wyborczą klęskę Trumpa

Gdy rano spłynęły ostateczne projekcje potwierdzające, że w wyborach w USA Demokraci znokautowali Republikanów i odbili z ich rąk zarówno Izbę Reprezentantów, jak i Senat, szef polskiego MSZ nie zamierzał ograniczać się do dyplomatycznych komunikatów. Radosław Sikorski sięgnął do archiwum i udostępnił swój głośny wpis z czerwca 2025 roku, w którym napisał krótko: "Widzisz, wielki człowieku, polityka jest trudniejsza, niż ci się wydawało" (ang. "You see, big man, politics is harder than you think").

Wtedy te słowa uderzyły w Elona Muska. Dziś stały się podsumowaniem dramatu Donalda Trumpa, który po dwóch latach forsowania ceł, wojny na Bliskim Wschodzie i politycznego dyktatu został upokorzony przez własnych obywateli.

Od "małego człowieczka" po wojnę o Starlinki dla Ukrainy

Zaczęło się w marcu 2025 roku. Elon Musk zaczął publicznie spekulować o możliwości ograniczenia lub odłączenia łączności satelitarnej Starlink dla walczącej Ukrainy, twierdząc, że to jego prywatna dobra wola utrzymuje tamtejszy front. W tle pojawiło się pytanie, co zyskuje Elon Musk, wspierając Ukrainę.

Radosław Sikorski zareagował natychmiast i twardo: przypomniał miliarderowi, że to polski rząd co roku wykłada na stół blisko 50 milionów dolarów z kieszeni podatników na abonamenty i terminale dla ukraińskiej armii. Dodał przy tym, że jeśli SpaceX zamierza szantażować sojuszników, Polska bez problemu przeniesie te fundusze do europejskich i komercyjnych konkurentów.

Musk wpadł wówczas we wściekłość i odpisał Sikorskiemu w stylu internetowego trolla: "Bądź cicho, mały człowieku. Płacisz drobną część kosztów. I nie ma żadnego zamiennika dla Starlinka" ("Be quiet, small man...").

Wielka miłość Trumpa i Muska się skończyła

Sikorski nie musiał jednak długo czekać na polityczną puentę. Zaledwie trzy miesiące później, w czerwcu 2025 roku, bajka o "technokratycznym zarządzaniu Ameryką" runęła z hukiem.

Konflikt Trumpa z Muskiem rozgrywał się na oczach całego świata. Miliarder, sfrustrowany brakiem realnego wpływu na administrację oraz prezydenckimi cięciami ulg podatkowych na auta elektryczne, publicznie zaatakował prezydenta. Musk posunął się wręcz do wezwania do impeachmentu Donalda Trumpa i zastąpienia go J.D. Vance'em, a w sieci zaczął sondować powołanie nowej, własnej partii – wkrótce potem Elon Musk założył Partię Ameryki. Trump w swoim stylu nie pozostał dłużny, oświadczając przed kamerami, że Musk "po prostu postradał zmysły".

To właśnie wtedy, w czerwcu 2025 roku, obserwując publiczne pranie brudów dwóch gigantów prawicy, Radosław Sikorski srogo zemścił się na Musku, publikując pamiętne zdanie: "Widzisz, wielki człowieku, polityka jest trudniejsza, niż myślałeś".