
Pierce Brosnan zabrał głos w sprawie następcy Daniela Craiga i nie ukrywa, że jeden z kandydatów szczególnie przypadł mu do gustu. Były James Bond pochwalił Calluma Turnera, który według najnowszych doniesień może przejąć po nim słynny numer 007.
"Krążą pogłoski, że Callum Turner zostanie następnym Jamesem Bondem. Jest wysoki, ale nie za wysoki. Potrafi grać, ale nie za dobrze. Denis Villeneuve może go ukształtować" – napisał na swojej stronie amerykański dziennikarz i insider Roger Friedman. Jeśli jego ustalenia się potwierdzą, oznaczać to będzie, że Callum Turner pokonał na ostatniej prostej m.in. Jacka Lowdena ("Kulawe konie", "Dunkierka") i Josha O'Connora ("The Crown", "La chimera"). Wcześniej w grze był również Jacob Elordi ("Euforia", "Frankenstein").
Pierce Brosnan chwali Calluma Turnera. Widzi go jako nowego Bonda
Tymczasem do grona osób, które widziałyby Turnera w roli agenta 007, dołączył właśnie Pierce Brosnan. Były odtwórca roli Jamesa Bonda, który wcielał się w kultowego szpiega w czterech filmach z lat 1995–2002, nie szczędził młodszemu koledze komplementów. Aktorzy grali wspólnie w filmie "The Only Living Boy in New York" z 2017 roku.
W rozmowie z "Vanity Fair" Brosnan przyznał, że z niecierpliwością czeka na ogłoszenie nazwiska nowego Bonda. Zapytany o to, czy śledzi spekulacje dotyczące obsady, odpowiedział: "Jestem teraz po prostu widzem. Zwykłym człowiekiem z ulicy, który nie może się doczekać, żeby dowiedzieć się, kto wcieli się w tę epicką rolę w historii kina. Wszyscy mężczyźni, których nazwiska pojawiają się obecnie na liście, to aktorzy, których podziwiam. Callum Turner to ktoś, z kim pracowałem, i jest naprawdę znakomity. Każdy z nich ma własny głos, odpowiednią posturę i ekranową prezencję. Wszyscy mają też przed sobą długą karierę".
Brosnan nie chciał jednoznacznie wskazywać swojego faworyta, ale gdy zapytano go o radę dla aktora, który ostatecznie wsiądzie do Aston Martina, życzył mu przede wszystkim powodzenia. "Komukolwiek przypadnie ta rola, życzę wszystkiego, co najlepsze, siły i odwagi. Trudno powiedzieć, kto to będzie, ale z niecierpliwością czekam na tę wiadomość i świętowanie wyboru kolejnego Jamesa Bonda" – podkreślił Irlandczyk.
Były Bond jest zresztą podekscytowany nie tylko perspektywą poznania nowego agenta 007. Duże nadzieje wiąże również z reżyserem nadchodzącego filmu, Denisem Villeneuve'em. "Myślę, że będziemy zachwyceni. Naprawdę tak uważam. Villeneuve jest reżyserem, który idzie własną drogą. Jego twórczość jest wizjonerska, a sposób, w jaki wykorzystuje kamerę i opowiada historie, jest niezwykle sugestywny i zmysłowy. To będzie coś wspaniałego. Naprawdę coś wspaniałego – zachwycał się w "Vanity Fair" 73-latek.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Nowy James Bond. Co wiemy o filmie Denisa Villeneuve'a?
Na razie Amazon MGM Studios nie potwierdziło oficjalnie, kto przejmie rolę agenta 007 po Danielu Craigu. Ostatni odtwórca tej postaci pojawił się w pięciu filmach serii: "Casino Royale", "Quantum of Solace", "Skyfall", "Spectre" i "Nie czas umierać". Na następcę Brytyjczyka wciąż czekamy, choć produkcja kolejnej odsłony kultowej franczyzy powoli nabiera kształtów.
Wiadomo już, że za kamerą stanie wspomniany Denis Villeneuve, kanadyjski twórca odpowiedzialny m.in. za trzyczęściową adaptację "Diuny" Franka Herberta, "Nowy początek", "Blade Runnera 2049" i "Labirynt". To jeden z najlepszych współczesnych reżyserów, który w swojej karierze miał już szansę na cztery Oscary. Scenariusz napisze natomiast Steven Knight, twórca "Peaky Blinders". Z kolei sam film będzie pierwszym "Bondem" od czasów przejęcia franczyzy przez Amazon MGM Studios.
Callum Turner nie jest zresztą nazwiskiem znikąd. Widzowie mogą kojarzyć 36-letniego Anglika m.in. z serialu "Władcy przestworzy", filmów "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda" i "Emma". Niebawem Turnera ujrzymy jako hakera Henry'ego Dorsetta Case'a w serialu Apple TV będącym adaptacją książki "Neuromancer" autorstwa Williama Gibsona z 1984 roku, która uchodzi za przełomowe dzieło dystopijnej i futurystycznej literatury. Prywatnie Turner jest mężem Duy Lipy, gwiazdy pop.
Czy to właśnie on zostanie kolejnym Bondem? Na oficjalne potwierdzenie wciąż musimy poczekać, ale szanse są duże. Przypomnijmy, że Gary Oldman, gwiazdor "Kulawych koni", trzyma z kolei kciuki za swojego kolegę z planu Jacka Lowdena, którego niebawem zobaczymy w "Dumie i uprzedzeniu" jako nowego pana Darcy'ego.




