
Gdy w sieci pojawiło się selfie Grzegorza Brauna z uchachanym Jarosławem Kaczyńskim, połowa internautów była pewna, że to dzieło sztucznej inteligencji. Okazało się, że to był autentyk. Dziś (5 listopada) prezes PiS sam opowiedział w Sejmie, jak to wyglądało zza kulis, i rzucił przy okazji zdanie, które może zaskoczyć nawet jego fanów.
W nocy z piątku na sobotę (z 30 na 31 października) pod Trybunałem Konstytucyjnym Grzegorz Braun zrobił selfie z Kaczyńskim, choć jeszcze niedawno prezes PiS wykluczał porozumienie z liderem Konfederacji Korony Polskiej. Do tej sprawy wrócił na konferencji prasowej w Sejmie.
Co Kaczyński powiedział o selfie z Braunem?
Prezes PiS opisał to spotkanie ze swojej perspektywy. – Byłem przyciśnięty do przeszkód, które tam ustawiono. Nie wiem, dlaczego pan Braun stał po drugiej stronie, tej co policja. Nawet mi proponował, żeby tam też przejść, ja odmówiłem. (...) No a później powiedział, że zrobi selfie, no i zrobił selfie – relacjonował Kaczyński.
Dorzucił też zdanie dotyczące swojej miny. – Ja się często śmieję, w przeciwieństwie do niektórych i w przeciwieństwie do tego, co o mnie niektórzy mówią. Może jak na polityka, i to już w podeszłym wieku, za często. Generalnie rzecz biorąc, nie wycofuję się z niczego, co przedtem mówiłem – ocenił.
Co jeszcze powiedział Kaczyński na konferencji w Sejmie?
Prezes PiS mówił też o rywalizacji z Rozwojem Plus. Mateusz Morawiecki niedawno oświadczył, że nie dopuszcza wspólnego startu z PiS, a Kaczyński przekonywał, że ta formacja zabiera głosy jego partii.
– Są już sondaże, w których gdyby [złączyć – red.] te dwie partie, a oni [Rozwój Plus – red.] biorą praktycznie wyłącznie od nas, z naszego elektoratu, swoich potencjalnych wyborców, to mielibyśmy już pierwsze miejsce, mielibyśmy już niewielką, bardzo niewielką, ale przewagę nad PO – stwierdził.
Zapowiedział też powołanie zespołu parlamentarnego do spraw wydarzeń wokół Trybunału. Jak mówił, za zamach stanu Kodeks karny przewiduje od 10 lat więzienia do dożywocia. – Mamy do czynienia z bardzo ciężkimi przestępstwami – mówił prezes PiS.
Zobacz także
Czarnek zapowiada międzynarodową konferencję prawniczą
Na tej samej konferencji głos zabrał Przemysław Czarnek, który wcześniej mówił o sporze wokół TK z sejmowej mównicy. Opisał prace zespołu, który w PiS nazwano zespołem ds. rozliczenia zamachu na konstytucyjny organ państwa i zamachu stanu.
– Nie możemy zapominać o innych zamachach, choćby całkowicie nielegalnym powołaniu na urząd prokuratora krajowego pana Korneluka – podkreślił Czarnek. – Nie może ujść na sucho to, co się wydarzyło na oczach całego świata. (...) To wszystko musi mieć swój koniec w sądzie – dodał.
Zespół ma przygotować w najbliższym czasie wielką międzynarodową konferencję z udziałem prawników z innych państw.






