
Nocny protest przed Trybunałem Konstytucyjnym zgromadził przedstawicieli niemal całego obozu prawicowego – od PiS i Rozwoju Plus po środowiska – nazwijmy to – alternatywne. Wśród obecnych uwagę zwraca Grzegorz Braun, który zrobił sobie zdjęcie z Jarosławem Kaczyńskim, choć jeszcze niedawno prezes PiS zdecydowanie wykluczał możliwość politycznego porozumienia z liderem Konfederacji Korony Polskiej.
Grzegorz Braun, szef Konfederacji Korony Polskiej (KKP), pojawił się w nocy z piątku na sobotę pod Trybunałem Konstytucyjnym, by wyrazić solidarność z protestującymi tam osobami. Polityk zrobił sobie zdjęcie z Jarosławem Kaczyńskim, który do niedawna mocno krytykował konkurenta, sugerując, że "nie ma dla niego miejsca w polityce".
Wykluczanie możliwości zawarcia sojuszu z Grzegorzem Braunem spowodowane było m.in. jego stosunkiem wobec Rosji (Jarosław Kaczyński określał do niedawna współpracę z nim w dość jednoznaczny sposób: "Sojusz z nim to jak sojusz z Putinem"), ale także negowaniem przez europosła Holokaustu.
Jednocześnie KKP jest obecnie "na fali" i cieszy się sporym poparciem (średnia sondażowa wg ewybory.eu wynosi obecnie 9,3 proc.). Pragmatyzm Jarosława Kaczyńskiego niespecjalnie więc dziwi, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że prawica pracuje obecnie nad paktem senackim.
Braun ma pomysł na rozwiązanie sporu wokół TK. Wystarczy wyjść z UE
Grzegorz Braun zdecydował się na umieszczenie w mediach społecznościowych oświadczenia dotyczącego obecnego chaosu wokół TK. "Dzisiejsze zdarzenia związane z Trybunałem Konstytucyjnym pokazują, że rządząca Koalicja Obywatelska zdecydowała się na wymuszanie swoich racji politycznych przy pomocy policji, abstrahując od porządku prawnego" – czytamy w jego treści.
Polityk pozwolił sobie tu na dość interesujący zabieg, odnosząc obecną sytuację do zamachu majowego: "co przywołuje na pamięć zdarzenia z maja 1926 r., których stulecie niedawno obchodziliśmy".
"Szczególnie bulwersujące jest, że zlecenie siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego zlecił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek z pewnością na polecenie premiera Donalda Tuska" – kontynuuje Grzegorz Braun w dalszej części wpisu.
Polityk zwraca uwagę, że sytuacja prowadzi do upadku instytucji TK i ukonstytuowania się dwóch Trybunałów uznawanych w zależności od opcji politycznej. Jakie remedium na obecne problemy wskazuje europoseł? Jarosławowi Kaczyńskiemu jego perspektywa może nie przypaść do gustu w pełni: "Jedyne wyjście z tej sytuacji klinczu praworządności, w jakim znalazła się Polska to wyjście z UE, które spowoduje automatyczne uporządkowanie systemu prawnego i usunie z niego orzeczenia i interpretacje obcych organów sądowych, które są wykorzystywane do jego demolowania".
Awantura wokół TK zjednoczyła wszystkie środowiska prawicowe
Poza Jarosławem Kaczyńskim i dygnitarzami z PiS, a także Grzegorzem Braunem z Konfederacji Korony Polskiej, na miejscu pojawił się również Mateusz Morawiecki z Rozwoju Plus, Krzysztof Bosak (Ruch Narodowy w ramach Konfederacji WiN), a nawet Sławomir Mentzen (Nowa Nadzieja w ramach Konfederacji WiN) i Janusz Korwin-Mikke (obecnie sympatyzujący z KKP). Oczywiście, w wydarzeniach znaczącą rolę odegrali także współpracownicy Karola Nawrockiego i sam prezydent.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Na miejsce ruszyli również Rodacy Kamraci (potocznie nazywani również Braćmi Kamratami), czyli ugrupowanie Wojciecha Olszańskiego (ps. Jaszczur) i Marcina Osadowskiego, a także Ruch Obrony Granic kierowany przez Roberta Bąkiewicza.
Sam protest przed TK organizowany jest przez Kluby Gazety Polskiej. Ruchy strony rządzącej podjęte w piątek potępili przedstawiciele instytutu Ordo Iuris, określając sytuację mianem "najgłębszego kryzysu konstytucyjnego III RP", a TV Trwam kilkukrotnie nazwała sprawę "zamachem stanu".






