Łukasz Gibała.
Po tragedii prezydent miasta Łukasz Gibała ogłosił żałobę w Krakowie. Fot. @LukaszGibala/X

Sześć osób zginęło, a 15 zostało rannych w sobotniej strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Po tragedii prezydent miasta Łukasz Gibała ogłosił żałobę, która potrwa do 11 listopada.

REKLAMA

"Właśnie podpisałem zarządzenie o ogłoszeniu w Krakowie żałoby do 11 listopada" - napisał Łukasz Gibała na platofrmie X.

Kraków ogłasza żałobę po strzelaninie. Sześć osób zginęło, 15 zostało rannych

W najnowszym komunikacie Małopolska Policja podała, że wśród ofiar są cztery kobiety i dwóch mężczyzn. 15 osób zostało rannych i trafiło pod opiekę lekarzy w krakowskich szpitalach. Informację tę przekazał Małopolski Urząd Wojewódzki, powołując się na ustalenia służb. Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar przebywa na miejscu zdarzenia.

Policja przekazała też nowe informacje na temat sprawcy. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że działał on w pojedynkę. Mężczyzna ma prawdopodobnie 24 lata i pochodzi z województwa świętokrzyskiego. Jest obywatelem Polski. "Dementujemy informację o śmierci policjanta oraz o poszukiwaniu kolejnego sprawcy. Jedyny znany sprawca zdarzenia jest w rękach policji" – podała Małopolska Policja.

Do dramatu doszło w sobotę 7 listopada po południu. Z relacji świadków i zdjęć z miejsca tragedii wynika, że zamachowiec jeździł samochodem i jednocześnie strzelał. Na Rynek wjechał od strony ul. Sławkowskiej. Był ubrany w strój w stylu wojskowym, cały na zielono i wyposażony w wojskowy karabinek typu AR-15 z profesjonalną optyką.

Tragiczne wydarzenia w Krakowie. Premier Tusk jedzie na miejsce

Napastnik miał zasłoniętą twarz. Nie ma na razie pewności, czy nosił hełm. Według wstępnych ustaleń mógł mieć zieloną kominiarkę. W jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli też kolejną broń palną.

Policjanci ruszyli za subaru, a po zatrzymaniu auta kierowca wysiadł i zaczął do nich strzelać. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że obaj funkcjonariusze zostali ranni, ale odpowiedzieli ogniem i postrzelili napastnika. Mężczyznę zatrzymano w okolicy skrzyżowania ulic Stradomskiej i Dietla.

Rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał, że premier Donald Tusk jest w drodze do Krakowa. Razem z nim do stolicy Małopolski jedzie szef MSWiA Marcin Kierwiński. Mają wziąć udział w odprawie służb o godz. 21:45.

Premier odniósł się do tragedii we wpisie na platformie X: "Głębokie wyrazy współczucia dla rodzin i bliskich ofiar tragicznego zamachu w Krakowie. Najwyższe słowa uznania dla bohaterskich policjantów, którzy działali z narażeniem życia. I gorący apel do polityków wszystkich opcji: nie grajcie tą tragedią. Wyjaśnimy wszystkie okoliczności tej zbrodni".

Głos w sprawie zabrał także prezydent Karol Nawrocki. "Z ogromnym niepokojem przyjmuję doniesienia o tragicznych wydarzeniach w centrum Krakowa. Moje myśli są z ofiarami, poszkodowanymi i ich rodzinami. Pozostaję w kontakcie z odpowiednimi służbami i oczekuję pełnego wyjaśnienia okoliczności tych dramatycznych wydarzeń" – czytamy. Do Krakowa pojechał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.