Przed rozprawą Britney Spears dzwoniła pod numer 911. "Przygotowywali się na wypadek jej buntu"

Bartosz Świderski
Dwa tygodnie temu świat obiegła wiadomość o tym, że Britney Spears podczas rozmowy w sądzie wyznała, że nie jest szczęśliwa. Jej ojciec, który obejmuje rolę kuratora, miał jej m.in. zakazywać posiadania dzieci i zmuszać do antykoncepcji. Według Ronana Farrowa, dziennikarza, który zdemaskował Harveya Weinsteina, gwiazda muzyki pop dzień przed rozprawą dzwoniła pod numer alarmowy.
Britney Spears szukała pomocy dzień przed rozprawą. Fot. Rex Features / East News
Pod koniec czerwca Britney Spears niespodziewanie wyznała, że chce uwolnić się spod kurateli swojego ojca Jamiego Spearsa. – Czuję, że wszyscy się przeciw mnie sprzymierzyli, czuję się zastraszana, ignorowana i sama. Męczy mnie samotność. Chcę odzyskać swoje życie. Nie było moje przez 13 lat i to wystarczy – mówiła 39-letnia gwiazda przed sądem w Los Angeles.

W środę sąd w Los Angeles nie zgodził się na odebranie ojcu Britney Spears kontroli nad jej majątkiem, a jedynie ustanowił firmę Bessemer Trust drugim nadzorcą. Jak jednak podkreśla CNN, wyrok nie jest powiązany z ostatnim wystąpieniem Spears, lecz dotyczy wniosku, jaki prawnik piosenkarki złożył do sądu w listopadzie 2020 roku.

Britney szukała pomocy

Według śledztwa Ronana Farrowa i Jii Tolentino była idolka nastolatek miała zadzwonić pod numer alarmowy 911, aby zgłosić, że padła ofiarą nadużyć. Do zdarzenia doszło ponoć na dobę przed złożeniem zeznania przed sądem.


Jak czytamy w raporcie, po tym ekipa wokalistki zaczęła nerwowo pisać do siebie nawzajem. "Bali się o to, co Spears powie następnego dnia, i dyskutowali o tym, jak przygotować się na jej ewentualny bunt" – czytamy.

Przypomnijmy, że jednym z autorów śledztwa jest Ronan Farrow, czyli syn Mii Farrow ("Dziecko Rosemary) oraz Woody'ego Allena. W 2017 roku w "The New York Times" opublikowano jego raport w sprawie Weinsteina, w którym zamieszczono zeznania ofiar hollywoodzkiego producenta.

W 2019 roku Farrow wydał książkę zatytułowaną "Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli", w której opisał wyzwania, jakim musiał stawić czoła, aby zebrać świadectwa molestowanych przez Weinsteina kobiet.
Czytaj także: Hollywood boi się "dziecka Rosemary". To Ronan Farrow dał głos ofiarom Weinsteina