Rząd PiS nie zareagował na wezwania ws. Turowa. UE już szykuje blokadę pieniędzy dla Polski

Anna Świerczek
Ponad 263 mln zł – tyle jak dotąd wynosi kara nałożona na Polskę za niewstrzymanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. A licznik wciąż bije. Co więcej, okazuje się, że Komisja Europejska zaczęła naliczać karne odsetki. Z doniesień zagranicznych mediów i brukselskich korespondentów wynika też, że KE rozpoczęła już przygotowania do procedury wstrzymania środków wypłacanych Polsce z unijnego budżetu.
​Z zagranicy napływają informacje, że Unia Europejska przygotowuje się do wstrzymania wypłat milionów złotych dla Polski w konsekwencji sporu polskiego rządu z Czechami o kopalnię Turów. Fot. Jacek Domiński / Reporter

Jak informowaliśmy w naTemat.pl, ze względu na fakt, iż nie zaprzestano wydobycia węgla w kopalni Turów, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 20 września orzekł, że Polska codziennie ma płacić na rzecz Komisji Europejskiej 500 tys. euro kary.

Wydobycie do dziś nie zostało wstrzymane, a kary nie zostały zapłacone, dlatego licznik jest już na poziomie ponad 57 milionów euro (ponad 263 mln zł). A do tego dochodzą jeszcze odsetki.
Jak dowiedziała się korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, Komisja Europejska wysłała do polskich władz już dwa wezwania do zapłaty kar. Po każdym z nich rząd PiS dostaje 45 dni, by uiścić żądaną kwotę. W przypadku pierwszego takiego okresowego wezwania, które KE wysłała 8 listopada, termin zapłaty już minął. Komisja Europejska poinformowała więc polskie władze, że zaczyna naliczać karne odsetki.
W związku z tą sytuacją KE rozpoczęła już przygotowania do procedury wstrzymania środków wypłacanych Polsce z unijnego budżetu – poinformowała w środę agencja Bloomberg.


Podkreślmy jednak, że nie chodzi tu o środki z Funduszu Odbudowy, których wypłata i tak są obecnie wstrzymana ze względu na podważanie w Polsce niezależność sądów oraz niechęć polskich władz do wstrzymania działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Chodzi więc o fundusze, które już od UE otrzymujemy.

W ramach budżetu unijnego na lata 2021-2027 Polska ma otrzymać ok. 137 mld euro. Jeśli doniesienia agencji oraz korespondentki RMF FM się potwierdzą, to środki zostaną pomniejszone o te kilkadziesiąt mln euro kary za Turów.

– Budżet UE nie straci ani jednego euro. Ściągniemy wszystkie należne sumy – przekazał RMF FM jeden z urzędników KE. Według Bloomberg blokada środków z UE dla Polski może nastąpić "w ciągu najbliższych dni lub tygodni".

Spór o Turów


W lutym 2021 roku do TSUE wpłynęła z Pragi skarga, w której wskazano, iż należy wygasić kopalnię Turów ze względu na negatywny wpływ jej działalności na ludność zamieszkującą czesko-polskie pogranicze.

Po pewnym czasie TSUE nakazał zawieszenie prac w Turowie w ramach tzw. środka tymczasowego, ale rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił tego orzeczenia nie respektować. Polska doczekała się więc decyzji nakładającej karę za takie zachowanie.

Podkreślmy, że TSUE nałożył na nasz kraj jeszcze inną karę. Polskie władze zostały zobowiązane do zapłaty na rzecz KE także 1 mln euro dziennie za nie zawieszenie Izby Dyscyplinarnej.
Czytaj także: "Ręce precz od Turowa". Sprawdziliśmy, jak na spór wokół Turowa patrzą po obu stronach granicy