Rosjanin w rozmowie z matką wyjawił szczegóły katowania jeńców wojennych

Alan Wysocki
04 maja 2022, 18:26 • 1 minuta czytania
Ukraiński wywiad przechwycił kolejną rozmowę telefoniczną rosyjskich wojsk. Tym razem jeden z żołnierzy rozmawiał ze swoją matką. Opisywał ze szczegółami w jak brutalny sposób torturował jeńców wojennych. – Nacina się skórę do mięsa, wszystkie palce. A później robisz to tam (na penisie) – możemy usłyszeć na ujawnionym nagraniu.
Wojna w Ukrainie. Rosjanin chwalił się matce, jak torturuje jeńców Fot. Adam Guz / Reporter / East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.


"Pobiliśmy starca na śmierć, tylko pałkami". Tak Rosjanie torturują Ukraińców

W ciągu ostatnich tygodni głośno było o odkrytych masowych grobach i ludobójstwie w Buczy, Borodziance, Irpieniu i Mariupolu. Tymczasem poza zbrodniami na ludności cywilnej, w nieludzki sposób traktowani są także żołnierze wzięci do niewoli.

Czytaj także: Ukraińskie media: Rosjanie zdobyli Azowstal. Nie ma kontaktu z obrońcami kompleksu

Wywiad Ukrainy ujawnił rozmowę, w której jeden z rosyjskich żołnierzy szczegółowo opisał, w jaki sposób katowani mają być pojmani wojskowi. Konstantin, bo tak się przedstawił, pochwalił się matce, że od początku wojny zabił 20 osób, a także regularnie bierze udział w torturach.

– Ja też w tym brałem udział. Funkcjonariusze FSB torturowali jeńców. Wiesz, czym jest różyczka? Na ciele samca można wyhodować 21 róż. 20 palców i penisa – zaczął rosyjski zbrodniarz.

Czytaj także: Ten kraj stał się nowym rajem dla rosyjskich szpiegów. "Od lat bagatelizowano ten temat"

– Nacina się skórę do mięsa, na wszystkich palcach. A później robisz to tam (na penisie). To jest tak zwana różyczka na ciele. Czy wiesz, jakie inne tortury widziałem? – zapytał.

– Jeńców mocno bili, łamaliśmy im nogi, żeby nie mogli uciec. Złamane kości biodrowe. Złamałem je. Są wysiedleńcami – dodał. To wciąż nie jest najbrutalniejsza metoda tortur, jaką potrafią wykazać się obywatele Rosji.

Czytaj także: Rosyjski minister obrony grozi NATO. Mówi o celach "do zniszczenia"

– Jest jeszcze jeden rodzaj tortur. Beczka. Jeden wkłada rurkę do odbytu i przepuszcza przez nią drut kolczasty – wytłumaczył.

Kolejną metodą jest pobicie jeńca na śmierć przy użyciu pałki. – Pobiliśmy starca na śmierć, tylko pałkami. Do śmierci. Czy możesz sobie wyobrazić, ile razy, ile czasu może zająć zabicie człowieka samą pałką? – powiedział.

Czytaj także: Ostrzał rakietowy tuż przy granicy z Polską. "Eksplozje w mieście, zostańcie w schronach"

– Zwykle pałka jest używana do dyscyplinowania rekrutów. Bijesz człowieka, a jego narządy eksplodują. Tak się tutaj torturuje – opisał.

Jak pisaliśmy w naTemat, jeńcy wojenni mają zostać publicznie upokorzeni przez Władimira Putina. 9 maja podczas Dnia Zwycięstwa aż 500 z nich ma zostać zmuszonych do udziału w defiladzie na Placu Czerwonym w Moskwie.

Czytaj także: https://natemat.pl/410983,lukaszenka-zarzadzil-cwiczenia-wojskowe-kolumny-przy-dwoch-granicach