Olejnik dla naTemat o Miesiącu Dumy LGBTQ+. "Cieszę się, że Szczygieł zrobił coming out"

Joanna Stawczyk
02 czerwca 2022, 19:51 • 1 minuta czytania
W kalendarzu już czerwiec, a to oznacza jedno. Pride Month, czyli Miesiąc Dumy, który jest czasem celebracji dla środowiska LGBTQ+. Co świętują? Miłość ponad wszystko, bez względu na orientację i płeć. Monika Olejnik od wielu lat stoi z nimi ramię w ramię, sprzeciwiając się nierównościom. Przy okazji rozmowy z naTemat nawiązała do coming out'u znanego pisarza Mariusza Szczygła. Oto, co powiedziała.
Monika Olejnik od lat walczy o prawa LGBT. Skomentowała coming out Szczygła Fot. VIPHOTO/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Dlaczego akurat w czerwcu obchodzimy Pride Month? W nocy z 27 na 28 czerwca w 1969 roku w nowojorskim barze Stonewall, w którym obsługiwane były osoby ze społeczności LGBTQ+, doszło do zamieszek z policją. W dzisiejszych czasach Miesiąc Dumy obchodzony jest hucznie przez wszystkich tych, którzy utożsamiają się z którymkolwiek ze słów stojących za literami LGBTQ+.

Początkowo akronim składał się z czterech liter "LGBT", co po kolei odnosiło się do trzech orientacji seksualnych innych od heteroseksualizmu (lesbijek, gejów i biseksualistów) oraz do jednej tożsamości płciowej (transpłciowości), która była przeciwieństwem cispłciowości. Po latach do czteroliterowego skrótowca dołączyły także inne mniejszości, takie jak osoby niebinarne czy interpłciowe.

Zanim jednak na całym świecie – wzdłuż i wszerz – zaczęto organizować demonstracje zwane Paradami Równości, ludzie ze środowiska LGBTQ+ nie mieli własnego święta, a ich orientację bądź tożsamość płciową traktowano na równi z przestępstwem, chorobą wymagającą leczenia psychiatrycznego lub czymś, co należy wytępić za pomocą pseudonaukowej terapii konwersyjnej.

Miesiąc Dumy LGBTQ+. Monika Olejnik o coming out'cie Mariusza Szczygła

Choć z roku na rok na świecie obserwuje się coraz większą tolerancję i poszanowanie mniejszości, to niestety Polska nie ma powodów do dumy. Według raportu ILGA-Europe Polska jest najbardziej homofobicznym krajem w Unii Europejskiej.

Wciąż zdarzają się przykre sytuacje jak ta, która miała miejsce ostatnio w Warszawie. Starszy mężczyzna został nagrany podczas zamazywania sprayem plakatów przedstawiających całujące się pary jednopłciowe.

Tego typu zdarzenia z pewnością nie zachęcają osób LGBTQ+ do otwartego anonsowania swojej orientacji. Całe szczęście brakowi tolerancji stanowcze "nie" mówi coraz więcej Polek i Polaków. Ostatnio było głośno o tym, że Mariusz Szczygieł dokonał coming out'u.

W pierwszy dzień czerwca, przy okazji goszczenia na uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Centrum Psychiatrii i Onkologii Dzieci i Młodzieży porozmawialiśmy z dziennikarką TVN24 i prowadzącą słynnej "Kropki nad i", Moniką Olejnik.

Nie jest żadną tajemnicą, że prezenterka praktycznie od zawsze, otwarcie wspiera środowisko LGBTQ. – Ja walczę o prawa mniejszości od wielu lat. Strasznie dawno temu, trzy lub dwie dekady temu dostałam Tęczowy Laur. To jest nagroda za tolerancję – powiedziała Olejnik w rozmowie z naTemat.

Dopytaliśmy gwiazdę TVN24 o to, czy więcej znanych twarzy ze świata mediów, sportu, kulury i sztuki powinno bardziej otwarcie mówić o swojej miłości. – To jest bardzo indywidualna sprawa. Jeżeli ktoś czuje potrzebę, żeby zrobić coming out, to powinien to robić. Nikogo nie należy przymuszać – podkreśliła.

W rozmowie Olejnik przywołała nazwisko znanego, polskiego reportażysty. – Strasznie cieszę się, że Mariusz Szczygieł o tym powiedział. Zrobił coming out i to jest zapewne bardzo ważne dla jego czytelników i czytelniczek – oznajmiła z uśmiechem.

Jak informowaliśmy pod koniec maja, magazyn "Replika", dedykowany osobom LGBT+ opublikował fragment nowego dzieła znanego pisarza pt. "Fakty muszą zatańczyć", w którym to zdradził, że jest osobą homoseksualną.

"Kiedy artystka wyznała, że malowanie pieca było kompensacją tego, czego nie nauczyła się mówić wyraźnie i głośno, powiedziałem, że mam ten sam problem: nie umiem mówić publicznie, że jestem gejem. Prywatnie nie mam z tym żadnego problemu, ale wypowiadanie się na ten temat na przykład w mediach nie wchodzi w grę" – brzmią słowa Szczygła.

"Czas spędzony w szafie wyrabia w wielu z nas niemal odruch ukrywania tego, że jesteśmy LGBT. Przestawić się na jawność, na takie traktowanie samego siebie jak robią to osoby heteroseksualne i cispłciowe (które publicznie mówią nieustannie o swojej seksualności/tożsamości płciowej, nawet tego nie zauważając) – to jest trudne; wiemy to, prawda? Szczygieł, pisząc o tej swojej trudności, o tej 'słabości', dał dowód siły" – podkreślił magazyn w poście.

Czytaj także: https://natemat.pl/413155,coming-out-po-40-dlaczego-ludzie-tak-pozno-wychodza-z-szafy