Dramat w Nacpolsku. Kobiety zaatakowane przez nożowników to Ukrainki
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
- W miejscowości Nacpolsk koło Płońska doszło w piątek do ataku na dwie Ukrainki
- Jedna z nich nie przeżyła. Druga przebywa w szpitalu po operacji
- Policja zatrzymała już dwóch podejrzanych
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Płońsku, kobieta, która przeżyła nadal przebywa w szpitalu. W piątek przeszła operację. "Ustaliliśmy jej tożsamość. To 21-letnia obywatelka Ukrainy – powiedziała mediom rzeczniczka komendy kom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
Przypomnijmy, że rzeczniczka informowała wczoraj, że ok. godz. 13:15 dyżurny otrzymał zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego. W miejscowości Nacpolsk "dwie kobiety zostały zaatakowane nożem".
Jedna z zaatakowanych Ukrainek zmarła
Rzeczniczka policji podkreśliła wówczas, że "jedna z pokrzywdzonych zabrana została pogotowiem lotniczym do szpitala, druga pomimo akcji reanimacyjnej zmarła". Zmarła także była Ukrainką.
W mieszkaniu, w którym znajdowały się kobiety, przebywała również dwójka małych dzieci w wieku 5 miesięcy oraz 2,5 roku. Zostały przewiezione do szpitala w celu wykonania badań. Nadal przebywają w placówce.
Przeczytaj także: 18-letni Polak zadźgany nożem w Wielkiej Brytanii. Był znany z tanecznego talent show
Policja ustaliła, że zaatakowane kobiety od trzech miesięcy wynajmowały mieszkanie w miejscowości Nacpolsk w gminie Naruszewo. Nie utrzymywały jednak bliższych relacji z sąsiadami.
Policja zatrzymała dwóch podejrzanych
Policji udało się od wczoraj zatrzymać także dwóch mężczyzn podejrzanych o ten atak. Jednym z nich jest 27-letni obywatel Ukrainy. Drugi to również obcokrajowiec. Policja nie podała na razie jego narodowości.
Może Cię zainteresować: Atak nożownika w Poznaniu. Ujawniono nagranie, na którym widać zachowanie przechodniów
"W czasie zatrzymania miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Nie miał przy sobie dokumentów. Odmówił podania danych. Mamy natomiast pewność, że jest to obcokrajowiec" – przekazała mediom policjantka. Jak dodała, sprawą zajmuje się prokuratura, a motywy sprawców na razie nie są znane.