"Durnie i palanty". Miedwiediew zagotował się i wylał wiadro pomyj na Zachód

Alan Wysocki
07 czerwca 2022, 14:00 • 1 minuta czytania
Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew postanowił wyjaśnić, dlaczego w tak ostrych słowach wypowiada się o krajach Zachodu. Jak się okazało, odpowiedź jest bardzo prosta. "Nienawidzę ich" – podkreślił we wpisie, umieszczonym na Telegramie. Nie obyło się także bez wyzwisk pod adresem przedstawicieli wolnych i demokratycznych państw.
"Durnie i palanty". Dmitrij Miedwiediew zagotował się na myśl o Zachodzie Fot. AP / East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.


"Durnie i palanty". Dmitrij Miedwiediew zagotował się na myśl o Zachodzie

"Często jestem pytany, dlaczego moje posty w Telegramie są tak surowe" – zaczął Dmitrij Miedwiediew. Były prezydent Rosji i współpracownik Władimira Putina wyjaśnił, czemu w tak ostrych słowach wypowiada się o Zachodzie.

Czytaj także: Putin ma propozycję dla Ukraińców. "Możecie robić to przez Polskę, a najlepiej przez Białoruś"

"To dranie, palanty, maniacy. Chcą śmierci dla nas, dla Rosji" – wymieniał. Następnie zapewnił, że będzie walczył o Kreml dopóki żyje. "I, póki żyję, zrobię wszystko, aby zniknęli" – zakończył.

Jeszcze wcześniej Miedwiediew odgrażał się Joe Bidenowi. Przypomnijmy, że Władimir Putin zagroził kolejnymi atakami na Ukrainę, jeśli USA wyślą do Kijowa wyrzutnie dalekiego zasięgu. Były prezydent Rosji zaś napisał o "sednie zbrodnicznych decyzji".

Czytaj także: Putin ukrywa śmierć generała, który siał postrach. Kluczowy wojskowy zabity przez Ukraińców

W kwietniu zaś straszył, że kraje Europy nie wytrzymają nawet tygodnia bez rosyjskiego gazu. Tymczasem, Polska, Litwa i Bułgaria wciąż radzą sobie pomimo zakręconego kurka. Co więcej, dzięki szóstemu pakietowi sankcji zrezygnowano z 2/3 importowanej z Moskwy ropy.

"Widmo komunizmu w końcu ponownie wkroczyło do Europy" – napisał, komentując kryzys gazowy w Europie. "Grubi Europejczycy, którzy zaopatrują się w gaz z różnych źródeł, będą zmuszeni dzielić się z biednymi" – dodał.

Przypomnijmy, że Miedwiediew jest jednym z najbardziej zagorzałych zwolenników terminu "specjalna operacja zbrojna na Ukrainie". Niejednokrotnie kłamał, że zamiast z brutalną, nielegalną inwazją, mamy do czynienia jedynie ze "zwalczaniem militaryzmu i zaciekłej wrogości".

Czytaj także: Były prezydent Rosji nietypowo nazwał Mateusza Morawieckiego. Zrobił to po polsku

Były prezydent Rosji regularnie kłamie, mówiąc, że przejęcie kontroli nad Krymem i Donbasem ma na celu ochronę tamtejszej ludności przed... "represjami i zbrodniami" rządu Wołodymyra Zełenskiego.

Czytaj także: https://natemat.pl/399927,miedwiediew-straszy-na-tt-jaka-role-odgrywa-po-inwazji-rosji-na-ukraine