Twórca "Ucha Prezesa" o występie Neo-Nówki. Krótko podsumował ich antyrządowy skecz

Michał Koprowski
06 sierpnia 2022, 18:56 • 1 minuta czytania
Choć od emisji skeczu kabaretu Neo-Nówka minęło już trochę czasu, występ nadal pozostaje na językach. Tym razem do zamieszania wokół humorystycznego "roastu" Prawa i Sprawiedliwości odniósł się twórca "Ucha Prezesa". – Po prostu powiedzieli to, co mówią ludzie. I takim językiem, jakim mówią ludzie – stwierdził Robert Górski.
Robert Górski z "Ucha Prezesa" o skeczu Neo-Nówki: "Widzę w nich gniew" Fot. Ucho Prezesa / YouTube

Robert Górski z "Ucha Prezesa" o skeczu Neo-Nówki

W sobotę 30 lipca widzowie Polsatu zobaczyli niecodzienne wystąpienie. W ramach Festiwalu Kabaretu w Koszalinie wyemitowano skecz kabaretu Neo-Nówka, którego akcję osadzono podczas wieczoru wigilijnego.

Scena, w której synowie dyskutują z dziadkiem o przejęciu spadku, niespodziewanie przerodziła się w humorystyczny "roast" rządów Prawa i Sprawiedliwości. W wystąpieniu poruszono m.in. kwestie wyborów kopertowych, inflacji, środowiska LGBTQ+ oraz naturalnie Donalda Tuska.

Przeczytaj także: Skecz Neo-Nówki o "Jarkach" podbija internet. "Ten wafel rządzi"

Skecz spotkał się z ogromnym odzewem bardzo wielu środowisk. Komentowali go m.in. politycy, dziennikarze, księża, internauci oraz autorzy. Tym razem na komentarz zdecydował się twórca "Ucha Prezesa", który niegdyś wcielił się w postać prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Robert Górski: Powiedzieli to, co mówią ludzie

Robert Górski przyznał w programie "Szkło kontaktowe" na antenie TVN24, że w wystąpieniu zobaczył gniew. – Widzę w nich gniew. Tam może nie było już w nich tyle humoru, co więcej gniewu. Po prostu powiedzieli to, co mówią ludzie. I takim językiem, jakim mówią ludzie – powiedział.

Górski został zapytany przez prowadzącego program Tomasza Sianeckiego, czy oburzenie wyrażane przez polityków powinno być traktowane jako nagroda. – Samo zainteresowanie jest wspaniałe dla kolegów i to, że ma taki rezonans, to znakomicie – podsumował.

Roman Żurek dla naTemat: "Ludzie widzą, że to jest szczere i prawdziwe"

Założyciel Neo-Nówki Robert Żurek wskazał podczas rozmowy z naTemat, że kabaret nie miał na celu nikogo urazić, a szeroki odzew po emisji skeczu wynika z trafności przekazu. – My nie chcieliśmy nikogo urazić. Jeśli rządzący, opozycja, politycy nie wiedzą, jak rozmawiają ze sobą Polacy, to właśnie to zobaczyli – stwierdził.

Może Cię zainteresować: Żulczyk powiedział, co dalej w sprawie z Dudą. Padły mocne słowa o PiS

– Stąd taki duży odzew, bo ludzie widzą, że to jest szczere i prawdziwe – podkreślił oraz przyznał, że grupa nie jest zaskoczona szumem wokół wystąpienia w Koszalinie, ale "dzieje się dużo".

– Nie jesteśmy zaskoczeni, ale dzieje się dużo. W naszej rzeczywistości ciężko przewidzieć, co zostanie podłapane, albo przechwycone przez media. Wiedzieliśmy, że jest tam mocny przekaz, który powinien wybrzmieć – zaznaczył Roman Żurek.