O zakazie spowiedzi dzieci mówią nawet katolicy. "Narzędzie duchowej opresji"

Alan Wysocki
06 lutego 2023, 12:01 • 1 minuta czytania
Zakaz spowiedzi dla dzieci poniżej 16. roku przebił się do debaty publicznej. Po słowach Roberta Biedronia wykonano sondaż, który pokazał, jak bardzo Polacy są podzieleni w tej kwestii. Głos zabierają także katolicy, którzy oczekują od Kościoła katolickiego reform. Warto także zwrócić uwagę na Holandię, gdzie konfesjonał jest traktowany jak rodzaj przemocy psychicznej.
O zakazie spowiedzi dzieci mówią nawet katolicy. "Narzędzie duchowej opresji". Fot. Jacek Waszkiewicz / Reporter / East News

Czas zakazać spowiedzi dzieci? Mówią o tym nawet katolicy

Spośród polityków kwestię zakazu spowiedzi głośno poruszył Robert Biedroń. – Czy opowiadasz obcej osobie, np. sprzedawczyni w sklepie, o tym, że masz fantazje seksualne (...)? Nie! Więc dlaczego podczas spowiedzi opowiadasz o tym obcemu księdzu? – powiedział europoseł Lewicy.

Później odniósł się do swojej opinii w rozmowie z "Faktem". – Spowiedź zakłada rozmowę z obcym mężczyzną o seksualności, czy najbliższych relacjach rodzinnych (...) konfesjonał to nie kozetka terapeuty – podkreślił.

Na początku lutego pisaliśmy w naTemat o sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski, z którego wynika, że 36 proc. Polaków chce zakazania spowiedzi dla dzieci poniżej 16. roku życia. Odmienną opinię wyraziło 35 proc. badanych.

Dariusz Kubaszewski z Kongresu Katolików i Katoliczek o problematyce spowiedzi pisał jeszcze w kwietniu 2022 roku. Wskazał, że konfesjonał faktycznie może przynieść oczyszczenie, jednak nie zawsze tak musi być.

"Może jednak też stać się (i jakże często tak się dzieje) narzędziem duchowej opresji, przyczyną psychicznego cierpienia, traum i chorób, miejscem utraty zaufania do Kościoła, a nawet wstępem do najokrutniejszych zbrodni" – czytamy.

Kubaszewski zaapelował, by odejdź od uznania spowiedzi za warunek przyjęcia innych sakramentów, a także wskazał na konieczność zrezygnowania z drugiego przykazania kościelnego, który mówi o spowiadaniu się przynajmniej raz w roku.

Wśród kolejnych postulatów wspomniał także o uznaniu "spowiedzi za przywilej, a nie obowiązek" oraz o "ustanowieniu zakazu sprawowania spowiedzi dla osób poniżej 15. roku życia".

Warto podkreślić, że nie jest to tylko i wyłącznie sprawa naszego polskiego podwórka. Jeszcze w 2021 roku Piotr Oczko w książce "Pocztówka z Mokum. 21 opowieści o Holandii" pisał, że w Niderlandach już dawno nie chodzi się do konfesjonału, by przyjąć komunię.

"Spowiedź traktują zresztą jako rodzaj przemocy psychicznej, próbę zdobycia instytucjonalnej kontroli nad życiem jednostek. Gdy spytać ich o post, zdziwią się wielce: czy to nie jakiś średniowieczny obyczaj?" – czytamy we fragmencie książki, przytoczonym przez Onet.

Upokarzające historie z konfesjonału. Jak (nie)należy spowiadać?

Skąd te wszystkie zarzuty o przemoc podczas spowiedzi? Wielokrotnie pisaliśmy o tym w naTemat. Jedną z osobistych historii podzieliła się z nami nasza czytelniczka. Kobieta po opowiedzeniu o problemach rodzinnych została upokorzona.

"Spowiednik był arogancki, podnosił głos, mówił, że bardzo źle ze mną, że mam wziąć się za siebie, że moje życie to pustynia, że ja jestem pusta w środku" – czytamy. Historie Polaków z konfesjonału opisywała także Aneta Olender.

– Zawsze były to dla mnie straszne katusze. Bolał mnie brzuch. Właściwie bałam się przez cały tydzień przed. Kilka razy nie podeszłam do konfesjonału, chociaż miałam to zrobić, i wracałam do domu zaryczana – opowiedziała 33-letnia Agata.

– To było dla mnie tak traumatyczne przeżycie, że je wyparłem. Nie pamiętam niemal nic (...) musiałem obcemu mężczyźnie opowiadać o masturbacji, ale wiedziałem, że jak tego nie zrobię, to pójdę do piekła – przyznał 40-letni Marek.

"Byłam szczęściarą. Gdy jako 8-letnie dziecko poszłam do pierwszej spowiedzi, nie trafiłam na zboczeńca, który wypytywał mnie o to, czy kiedy, gdzie i jak się dotykam" – pisała Anna Dryjańska w felietonie popierającym zakaz spowiedzi dzieci.