
Pisaliśmy już o różnych, absurdalnych historiach, które ujrzały światło dzienne przy okazji progamu Rodzina 500+. Nasz czytelnik, pan Sebastian Biel, zwrócił nam uwagę na kolejny.
Według ustawy ta kobieta ma do tego prawo. Jedyna nadzieja, że ta pani poczuje się do tego, by ten dług wobec pierworodnej córki zacząć spłacać. A jeśli nie, to mamy sytuację patową, która pokazuje bezsilność państwa. Ja wielokrotnie mówiłem o tym, że ten program ma mnóstwo wad, ale rządzący wiedzą lepiej i nie chcieli słuchać praktyków. A jedną z tych wad jest jawna dyskryminacja.
Z powodu zapisu, że 500+ nie podlega egzekucji, mamy do czynienia z sytuacją, że dzieci będące wierzycielami nie mają prawa liczyć na to, że rodzice będący dłużnikami kiedykolwiek te pieniądze im oddadzą. Rozumiem intencje, ale to jest totalny absurd. Skoro program miał być przeznaczony wyłącznie na dzieci, to może trzeba było znaleźć inny sposób dystrybuowania tych środków? Przy obecnym prawie sprawa tego pana jest w tym momencie nierozwiązywalna.
Pomysłów jest mnóstwo, gdyby rządzący chcieli słuchać praktyków.
1. Można zrobić prosty zapis, który mówi, że 500 zł nie podlega zajęciu, z wyjątkiem spraw alimentacyjnych. Co to za problem? Mamy minimalne wynagrodzenie, które nie podlega egzekucji. Jeśli ktoś zarabia 1800 zł to ja, jako komornik, nie mogę mu zabrać z tego ani złotówki. Z wyjątkiem spraw alimentacyjnych. Tutaj mam do tego prawo. Dlaczego nie zrobić tak samo z 500+? W tym momencie Państwa czytelnik nie miałby już tego problemu. Ustawodawca mógłby powiedzieć, że niech to będzie choćby 25 procent tej kwoty.
2. Można zrobić oddzielne rachunki w banku, na które będzie wpływało tylko 500+. Wiadomo, że komornik nie będzie mógł zająć tych pieniędzy. Ale jeśli ktoś wypłaci je i włoży do portfela to komornik ma prawo do niego zajrzeć. Wtedy z tych 500 zł można by zaspokoić zaległości alimentacyjne.
3. Wypłacać pieniądze w gotówce, na co rząd nie chciał się zgodzić. A ja, jako komornik, mógłbym wtedy stanąć w kolejce do kasy za takim dłużnikiem i miałbym prawo dokonać egzekucji tych pieniędzy.
napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl
