Poseł Liroy-Marzec ma ambicję wyjść z cienia Pawła Kukiza
Poseł Liroy-Marzec ma ambicję wyjść z cienia Pawła Kukiza Fot . Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Wszystkie ostatnie sondaże pokazują, że gdyby wybory parlamentarne odbywały się teraz, to bez udziału ruchu Kukiza żadna koalicja nie byłaby możliwa. Kukiz’15 zajął na polskiej scenie politycznej miejsce opuszczone po "obrotowym” PSL. To "kukizowcy" spełniają teraz funkcję swoistego języczka u wagi. Dlatego zarówno PiS jak i Platforma uważnie śledzą wszelkie zawirowania w ugrupowaniu byłego rockmana. A tam swoją partię z Kukizem rozgrywa właśnie były raper – Piotr Liroy-Marzec. Kto kogo zaszachuje? I czy ugrupowanie Kukiza przetrwa w obecnej formule do wyborów?

REKLAMA
Współpracownicy posła Liroya próbują się dogadać z przeciwnikami Pawła Kukiza – podała „Rzeczpospolita”. Stowarzyszenie Skuteczni, które założył poseł Piotr Liroy-Marzec, chce wystartować w wyborach samorządowych z ruchem Bezpartyjni, czyli z zapleczem Pawła Kukiza z kampanii prezydenckiej.
Mimo zapewnień obu stron, że konflikt Liroya z liderem ugrupowania to tylko plotki, sytuacja robi się coraz bardziej napięta. W ostatecznym rozrachunku może się to zakończyć rozłamem w Kukiz15’, który został sklecony przed wyborami z kilku różnych politycznych środowisk.
Tak iskrzy między Liroyem, a Kukizem
Według „Rz” w Warszawie tworzy się koalicja przed wyborami samorządowymi, w której skład mają wejść – oprócz Skutecznych i Bezpartyjnych – także stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, Warszawska Wspólnota Samorządowa i Nasz Ursynów, którego współzałożycielem jest Piotr Guział (niedawno ogłosił, że składa zawiadomienie do prokuratury w sprawie preferencyjnego wykupu mieszkania przez Pawła Kukiza). – Wystartujemy razem z Bezpartyjnymi na sto procent, na pewno w Warszawie – powiedział dziennikowi współpracownik posła Liroya-Marca.
Jednym z kamieni obrazy jest brak zgody Kukiza na strat Liroya na prezydenta Warszawy. – To nie Kukiz zdecyduje, czy będę startował, czy nie – podkreślił Marzec w rozmowie z "Super Expressem”. – Poszedłem za Kukizem jako liderem, ale nie jest on nieomylnym szefem, który może mnie czy innym posłom rozkazywać. Mam 46 lat i widziałem dużo w życiu i nie sądzę, żebym widział mniej od Pawła. Jestem z nim na równych prawach – stawia sprawę jasno Liroy.
Co na to wszystko Paweł Kukiz? – Miesiąc czy dwa przed wyborami parlamentarnymi zrezygnowałem ze współpracy z Bezpartyjnymi, ponieważ uznałem, że mamy różne priorytety – mówi „Rzeczpospolitej" Kukiz. – Nie zmieniłem zdania, a w związku z tym ewentualna współpraca Liroya z nimi oznaczać będzie dla mnie dokonanie przez niego wyboru. Kukiz'15 nie będzie ich firmował – podkreśla.
"Bezpartyjni" to środowisko, na którego czele stoi Robert Raczyński, prezydent Lubina. To oni stworzyli Kukizowi warunki i zaplecze w wyborach prezydenckich, ale potem nie chcieli zaakceptować na listach Kukiz 15' do parlamentu narodowców i Kongresu Nowej Prawicy. Kukiz z kolei oskarżał ówczesnych współpracowników o to, że po cichu sami układali listy, bo chcieli przejąć jego ruch po wejściu do Sejmu.
Łakomy kąsek polityczny
Czy to wszystko, co się dzieje wokół Kukiza i Liroya, wskazuje, że ich drogi się rozchodzą? Czas pokaże. Na pewno jednak baza i zaplecze ruchu Kukiza są łakomymi kąskami politycznymi i pojawia się coraz więcej chętnych do ich zagospodarowania.
logo
Ugrupowanie Pawła Kukiza jest bardzo niejednorodne Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
W swoją stronę ruch Kukiza ciągnie Rafał Ziemkiewicz, któremu najwidoczniej nudzi się praca publicysty i komentatora politycznego, bo coraz częściej myśli o czynnym zaangażowaniu się w politykę. Niedawno wystąpił z pomysłem zbudowania wokół Kukiza nowej siły politycznej tzw. PIWONII, w której skład mieliby wchodzić sympatycy Kukiza, członkowie wspieranego już przez Ziemkiewicza stowarzyszenia Endencja, narodowcy, część pozaparlamentarnej prawicy i wolnościowców. "Skupione głosy tych środowisk dać mogą w wyborach około 15 procent głosów” - twierdzi Ziemkiewicz.
Do tej pory ruch Kukiza był postrzegany jako nieformalny koalicjant albo wręcz przystawka PiS. Ostatnie informacje dobiegające z tego niejednorodnego obozu wskazują że zaczyna być targany wątpliwościami, w którą stronę pójść.
Sam Kukiz, podobnie jak większość jego ugrupowania zagłosował za wnioskiem opozycji w sprawie odwołania szefa MON Antoniego Macierewicza, co ten wykorzystał do zarzucenia jego ugrupowaniu związków z WSI. " Albo podaje Pan konkrety – nazwiska i formę 'działalności agenturalnej' (członków Kukiz'15 – red.) albo dalej bawimy się w ciuciubabkę" – wygarnął szefowi MON Kukiz i ostrzegł, że jeśli Macierewicz będzie tak robił dalej, wówczas Kukiz "będzie uważał za usprawiedliwione swoje ewentualne sugestie o np. lobbowanie holenderskich środowisk gejowskich przy zachowaniu stanowiska dla Pana Bartłomieja Misiewicza".
Były rockman krytykował też ostro prezydenta Andrzeja Dudę mówiąc że traci "szacunek dla tego urzędu". A przy okazji awantury o festiwal w Opolu stwierdził, że z obrzydzeniem od czasu do czasu ogląda TVP" – To propagandowa tuba – podkreślił. Prezesa Kurskiego nazwał zaś "samym złem, symbolem buty i arogancji PiS-u".
Schetyna studiował razem z Kukizem
Temu co dzieje się wokół Kukiza przygląda się też bacznie PO i jej lider Grzegorz Schetyna. Niedawno w programie TVP Info "Bez Retuszu” zaproszeni publicyści i eksperci rozmawiali o tym, jaki plan polityczny będzie realizowała opozycja i jak Platforma zamierza dojść do władzy.
Dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz wyraził pogląd, że Schetyna ma w planie zjednoczenie sił z dawnym kolegą ze studiów, Pawłem Kukizem. – Otóż Petru domaga się ataków na Kukiza ze strony zjednoczonej opozycji. Dlaczego? Bo on doskonale zna ten plan Schetyny. A ten plan jest taki, żeby po wyborach, jeżeli będzie brakować do większości, rządzić z Kukizem, swoim dawnym wieloletnim znajomym ze studiów notabene. Więc Kukiz może być paradoksalnie w tym nowym Sejmie języczkiem u wagi – stwierdził.
Ale do wyborów parlamentarnych jeszcze ponad dwa lata. Kukiz15’ może do nich nie dotrwać i skończyć tak jak Ruch Palikota.