"Ślizgacze" na wylocie. Jeśli myślisz, że "Wiadomości" TVP nie mogą być gorsze, grubo się mylisz

Danuta Holecka to jedna z  twarzy "Wiadomości" TVP1 za czasów PiS.
Danuta Holecka to jedna z twarzy "Wiadomości" TVP1 za czasów PiS. Fot: Zrzut ekranu z TVP1
"Walka klas zaostrza się w miarę budowy IV RP”, albo "dobra zmiana pożera własne dzieci” - tak komentowane są ostatnie przymiarki do ruchów kadrowych w "Wiadomościach”, czyli sztandarowym programie informacyjnym TVP. Po tym, jak Wirtualne Media podały, że dotychczasowa szefowa programu Marzena Paczuska została wysłana na przymusowy urlop, ruszyła giełda nazwisk jej potencjalnych następców.


Na Placu Powstańców, gdzie znajdują się redakcje Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i wszystkich programów informacyjnych telewizji publicznej, nie mają złudzeń, że - choć trudno sobie to wyobrazić - może nastąpić zaostrzenie i tak już radykalnego kursu. Oczywiście pod warunkiem, że do zmiany szefowej "Wiadomości” w ogóle dojdzie.


Zaostrzenie kursu?

Prawicowi dziennikarze i autorzy plotkarsko-satyrycznej rubryki w tygodniku "Sieci prawdy” Robert Mazurek i Igor Zalewski napisali, że pretensje do Paczuskiej polegają na tym, że "była za miękka i delikatna w stosunku do opozycji”. Czy więc teraz na czele "Wiadomości” może stanąć ktoś z twardego jądra popleczników partii rządzącej? Dr Jerzy Targalski, Michał Rachoń, Dorota Kania, a może ulubienica prezesa PiS Danuta Holecka, albo powracająca do programu z nowymi taśmami Ewa Bugała?
Póki co "Wiadomościami” zaczął zawiadywać wiceszef TAI i wydawca "Wiadomości” Grzegorz Pawelczyk, stary wyjadacz, który na Placu Powstańców przetrwał niejedną ekipę. Do robienia materiałów politycznych w serwisie o godz. 19:30 wróciła też Bugała, która ma łączyć prace w "Wiadomościach” z pracą w TVP Info. I właśnie powrót Bugały jest najbardziej zastanawiający i może świadczyć o nadchodzących zmianach.

Paczuska i efekt domina
– Od mieszania herbata nie robi się słodsza. Te wszystkie ostatnie ruchy na Placu i na Woronicza, to tylko roszady w obrębie różnych propisowskich środowisk medialnych. Paczuska i tak trwa na swoim stanowisku najdłużej. Przecież od początku dobrej zmiany szef TAI, która jest czapą nad wszystkimi programami informacyjnymi, zmieniał się już kilka razy – mówi nam jeden z dziennikarzy z Placu Powstańców. – Wcale bym się też nie zdziwił gdyby "news” o przymusowym urlopie Paczuskiej był zwykłą plotką wypuszczoną w ramach wewnętrznych gierek – tłumaczy.


Poseł PiS Tadeusz Cymański związany z Solidarną Polską i frakcją Zbigniewa Ziobry proszony przez nas o ocenę "Wiadomości” Marzeny Paczuskiej z punktu widzenia widza, odpowiada dyplomatycznie. – Wydaje mi się, że lepszym źródłem informacji niż programy informacyjne w telewizji są gazety i internet. Nie mam wyrobionego poglądu. W telewizji wolę programy publicystyczne. Słyszę jednak skrajne opinie na temat "Wiadomości”: od zachwytu po ostrą krytykę – mówi w rozmowie z naTemat.

Wszyscy, którzy znają mechanizmy rządzące TVP nie mają wątpliwości, że ewentualna decyzja o odwołaniu Paczuskiej musiałaby zapaść nie w gabinecie prezesa TVP na 9. piętrze biurowca przy ulicy Woronicza w Warszawie, ale w gabinecie prezesa PiS przy ulicy Nowogrodzkiej.
Układanka wewnątrz obozu władzy
Podczas ostatniego przesilenia w TVP sama rzeczniczka PiS Beata Mazurek stawała publicznie w obronie Kurskiego i jego ludzi, co było czytelnym sygnałem od Jarosława Kaczyńskiego. – Istotne ruchy kadrowe w TVP trzeba oceniać na szerszym tle politycznym. Czyli na tle tego, na ile prawdziwe są informacje o emancypacji prezydenta, ambicjach Zbigniewa Ziobry, nowych sojuszach i przymierzach między różnymi frakcjami wewnątrz obozu władzy – wyjaśnia jeden z naszych rozmówców.
– Dopiero w dalszej kolejności liczy się tzw. oglądalność, ale to zawsze jest dobry pretekst do zmian, a "Wiadomości” przegrywają pod tym względem z "Faktami” TVN na całej linii. Są plotki niepoważne i poważna. Moim zdaniem, plotka o Paczuskiej jest poważna - mówi kolejny z naszych rozmówców.

Według niego, przez wakacje będą trwały gorączkowe narady, jaki kurs powinny przybrać "Wiadomości". – Z jednej strony jest pułapka kierowania przekazu do przekonanych, w którą "Wiadomości” już wpadły, ale z drugiej są głosy ludzi, których trudno zaliczyć do "ubekistanu", a stanęli przy okazji wet przy prezydencie, jak pani Romaszewska, premier Olszewski, prof. Nowak, czy kilku znanych prawicowych dziennikarzy – zwraca uwagę.

– Taka postawa zachęcałyby do otworzenia się na umiarkowane środowiska. Jesienią, pewnie przy okazji reformy dekoncentracyjnej i związanej z tym awantury, dowiemy się, która opcja zwycięży w "Wiadomościach”. Myślę, że faktycznie może wygrać chęć dalszego zamykania się w gronie żelaznego elektoratu – ocenia rozmówca naTemat.
Prowadzone od początku rządów "dobrej zmiany" podjazdowe wojenki o kontrolę nad TVP między szefem Rady Mediów Narodowych Krzysztofem Czabańskim, a prezesem TVP Jackiem Kurskim wygrywał dotąd ten ostatni. Poświęcenie Paczuskiej oznaczałoby, że sam bardzo osłabł i byłoby sygnałem, że TVP czeka efekt domina i wielkie przemeblowanie.

Środowiskowe wojny podjazdowe
W podzielonym środowisku prawicowych dziennikarzy trwa póki co zacięta walka o Paczuską między braćmi Karnowskimi i "Gazetą Polską”. "Odwołanie Marzeny Paczuskiej byłoby grubym błędem. Nie idźcie tą drogą! – napisał na Twitterze dziennikarz "Sieci Prawdy" i były reporter "Wiadomości" Marcin Wikło. "Zgadzam się z @marcin_wiklo. Dorobek dziennikarski @MarzenaPaczuska w @WiadomosciTVP zasługuje na uznanie. Tak naprawdę nie wolno robić” – wsparł go Michał Karnowski. A na Twittterze powstały hasztagi #Murem za Paczuską i #Wara od Paczuskiej.
Na zmianie w kierownictwie "Wiadomości” zależałoby jednak fanom twardego kursu PiS z mediów Tomasza Sakiewicza, czyli m.in "Gazety Polskiej” i Telewizji Republika, którzy od dawna skarżą się, że są pomijani w wewnątrztelewizyjnych rozdaniach, a na Kurskiego i jego ekipę patrzą jak na koniunkturalistów i "ślizgaczy”.

Spekulacji na temat swojego możliwej dymisji nie ucięła sama Paczuska, która zamieściła tweeta, że nie dzieje się nic niezwykłego i odpoczywa na włoskiej Ponzie, ale w rzeczywistości opublikowała agencyjne zdjęcie sprzed 9 lat. – Celem tego urlopu jest sprawdzenie, jak TAI poradzi sobie z "Wiadomościami" oraz czy będzie opór przed ewentualnym odwołaniem Paczuskiej po jej powrocie – mówił jeden z pracowników TVP dla portalu wirtualnemedia.pl.

Przypomnijmy, że na czele TAI stoi dzisiaj przedstawiciel jeszcze jednego środowiska dziennikarskiego sympatyzującego z PiS. To Klaudiusz Pobudzin ze stajni ojca Rydzyka, wychowanek TV Trwam. A Pawelczyk, który jest jego zastępcą oddelegowanym do zarządzania "Wiadomościami", to jednocześnie zaufany człowiek Paczuskiej, czołowy wydawca "Wiadomości”.

"Wiadomościami" zarządza Pawelczyk
Gdyby więc rzeczywiście doszło do zmiany na stanowisku szefa głównego programu informacyjnego TVP 1, to - jak przekonuje nasz rozmówca z Placu Powstańców – Pawelczyk ma raczej nikłe szanse, by sprawować tę funkcję. – On nie ma mocnych politycznych pleców. Jest kojarzony z Paczuską – mówi nasz informator.

O tym, czy dojdzie do kadrowego "trzęsienia ziemi" w "Wiadomościach", przekonamy się już wkrótce.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...