
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przechwyciła kolejne rozmowy rosyjskich żołnierzy, z których wynika, że swoje stanowiska w siłach zbrojnych Rosji straciło sześciu dowódców. Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu przekazał, że rosyjscy wojskowi zostali odwołani za niewykonanie przydzielonych zadań w Ukrainie.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Sześciu dowódców straciło stanowiska
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przekazała, że kolejny raz udało się przechwycić rozmowy rosyjskich żołnierzy. Tym razem okazuje się, że sześciu wysokich rangą dowódców sił zbrojnych Rosji straciło swoje stanowiska. Informację przekazał przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego Wadym Skybycki dla portalu RBC-Ukraina.
– Dowódca Floty Czarnomorskiej, jego pierwszy zastępca, szef sztabu Floty Czarnomorskiej zostali zdjęci ze stanowisk. Dowódca 1. Armii Pancernej, 6. Armii Ogólnowojskowej i dowódca 22. Korpusu Armii również zostali usunięci ze swoich stanowisk. Wszyscy zostali odwołani za niewykonanie przydzielonego im zadania – poinformował Skybycki.
Putinowi wręczono anonimowy list od generałów rosyjskiej armii
Ołeh Żdanow przekazał, że za wręczenie anonimowego listu Władimirowi Putinowi odpowiadał sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew. Pismo miało wyrażać krytykę generałów wobec rozpoczętej przez Putina inwazji na Ukrainę.
Przeczytaj także: Przejęto materiały rosyjskich oficerów politycznych. Tak zagrzewają żołnierzy do walki w Donbasie
Pułkownik Żdanow powiedział na antenie "Ukraina24", że jego poufne źródła wskazują na szereg wątpliwości w Sztabie Generalnym wobec kontynuowania operacji ofensywnej w Ukrainie. – Prezydent Rosji podobno się wściekł i zażądał nazwisk tych generałów, którzy mają stać za anonimowym listem. Na tyle, na ile się dowiedziałem, teraz mogą zostać podjęte wobec nich pewne represje – przyznał.
Represje wobec generałów mają zapobiegać wszystkim czynnikom, które mogłyby negatywnie wpłynąć na podejmowanie decyzji o dalszym mordowaniu cywilów. – (Autorzy listu chcą - red.) utrzymać przynajmniej część sił lądowych w gotowości bojowej do rozwiązywania innych zadań i wyzwań – podkreślił pułkownik.
– Organy decyzyjne przeniesiono do Południowego Okręgu Wojskowego, a w Sztabie Generalnym trwa "polowanie na czarownice" – przekazał Ołeh Żdanow podczas rozmowy z "Ukraina24".
Może Cię zainteresować: SBU przechwyciło kolejną rozmowę rosyjskich żołnierzy. "Putin nagrodził ich za egzekucję cywilów"
Do zastosowania pierwszych represji miało dojść w Ługańsku, gdzie aresztowano ministra spraw wewnętrznych tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej, generała Igora Aleksandrowicza Korneta, który dotychczas był posłuszny wobec rosyjskich dyrektyw. Moskwa uznała, że generał był "niezdolny" do wykonywania zadań w ramach "specjalnej operacji militarnej".
