
Wygląda na to, że po inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu X kadencji Donald Tusk będzie musiał zmienić – o ile już tego nie zrobił – kod do odblokowania swojego telefonu komórkowego. Wszystko dlatego, że lider PO został przyłapany na tym procederze przez kamery telewizyjne.
Kod do odblokowania smartfona – podobnie jak inne zabezpieczenia w urządzeniach elektronicznych czy bankowych – powinien być nie tylko trudny do złamania, ale także tajny dla osób postronnych. Eksperci od bezpieczeństwa ciągle apelują o rozwagę, ale niestety nie wszyscy podchodzą do tego tematu z należytą starannością.
Jaki kod do telefonu ma Donald Tusk? Cała Polska go poznała
Przykładem jest między innymi Donald Tusk, którego w poniedziałek w ławach sejmowych uchwyciły kamery telewizyjne. Na nagraniu, które szybko obiegło internet, widzimy, jak w trakcie pierwszego posiedzenia Sejmu X kadencji w pewnym momencie lider Koalicji Obywatelskiej odblokowuje swojego smartfona.
Polityk nie skorzystał jednak z funkcji FaceID ani innej metody, by bezpiecznie odblokować telefon. Zamiast tego wybrał wprowadzenie kodu PIN. W dodatku kombinacja cyfr, którą ustalił Tusk, jest banalnie prosta i składała się z samych "piątek".
"PiS pewnie w szoku, bo spodziewali się 666 666 (symbol szatana – red.)"; "Nie musisz znać czyjegoś kodu do odblokowania komórki jeśli masz Pegasusa" – czytamy w komentarzach.
I choć są one w większości ironiczne, sprawa jest dość poważna, ponieważ Donald Tusk to jeden z najważniejszych polityków w kraju. Pozostaje mieć więc nadzieję, że lider PO już zmienił kod.
Internauci przypominają też, że to nie jedyna wpadka Tuska w ostatnim czasie. Kilka dni temu polityk wrzucił do sieci filmik z wizyty na wrocławskim Jagodnie. Były premier odwiedził tam między innymi pizzerię, która dostarczyła za darmo jedzenie osobom czekającym do godz. 3:00, aby oddać swój głos w wyborach 15 października.
Na nagraniu Tusk płaci w lokalu kartą płatniczą. Widać też prawie cały jej przód, a tym samym numer karty. Sytuację skomentował wówczas serwis Niebezpiecznik.pl.
"Pan Premier Donald Tusk to chyba nie śledzi Kuby Wojewódzkiego na Instagramie ani nas na Twitterze, co nie? No to podpowiemy: kartę z wrzuconego na FB przed 2 godzinami filmiku lepiej zablokować" – napisali administratorzy portalu.
Zobacz także
