Nie żyje ks. Mirosław Pękała.
Nie żyje ks. Mirosław Pękała. Fot. facebook / Sołectwo Barcikowo

Ksiądz Mirosław Pękała nie żyje. Był proboszczem parafii Św. Katarzyny i Św. Anny w Cerkiewniku i jechał właśnie na kolędę, gdy doszło do tragicznego zdarzenia na drodze. Duchowny miał zaledwie 67 lat. Parafianom aż trudno uwierzyć w to, co się wydarzyło.

REKLAMA

Mieszkańcy Cerkiewnika (woj. warmińsko-mazurskie) i okolic pogrążeni są w żałobie. Proboszcz Mirosław Pękała, który kończył wizyty duszpasterskie w ramach kolędy, zmarł po koszmarnym wypadku.

Nie żyje proboszcz z Cerkiewnika Mirosław Pękała

Z ustaleń policji, którą wezwano na miejsce zdarzenia, wynika, że kapłan włączał się do ruchu z drogi podporządkowanej, ale nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 50-letniemu mężczyźnie, który kierował innym pojazdem. W konsekwencji kierowca nie zdążył wyhamować i wjechał w bok samochodu proboszcza.

Obaj uczestnicy wypadku zostali zabrani przez karetki pogotowia do szpitala. Minęły zaledwie dwie godziny i z placówki medycznej napłynęły najgorsze wieści. 67-letni ksiądz nie przeżył mimo pilnej akcji ratowników.

Teraz wyjaśnieniem dokładnych okoliczności zdarzenia zajmą się odpowiednie służby w Olsztynie. Trzeba ustalić, dlaczego ks. Mirosław Pękała nie ustąpił pierwszeństwa i jaka była dokładna przyczyna jego śmierci.

O tym, że ksiądz uległ wypadkowi w drodze na kolędę, wiemy z informacji, które przekazał radny Dobrego Miasta Jakub Wilk. Wiadomość o śmierci kapłana wywołała poruszenie wśród lokalnej społeczności. Pożegnalny wpis zamieściło m.in. Sołectwo Barcikowo.

W poście wspomniano, że Mirosław Pękała był człowiekiem wielkiego serca i oddanym duszpasterzem. Zawsze wspierał swoich wiernych dobrym słowem i modlitwą. "Dla wielu z nas był kimś więcej niż kapłanem. Był obecnością – w chwilach radości i w momentach najtrudniejszych. Słuchał, prowadził, dawał nadzieję. Zostawił po sobie ślad, którego nie da się wymazać ani czasem, ani ciszą" – wspomniano z kolei na profilu Urzędu Miejskiego w Dobrym Mieście.

Autorzy postu (i nie tylko oni) przyznali, że trudno im uwierzyć w to, co się wydarzyło. Po komentarzach widać, że ksiądz Pękała cieszył się uznaniem. "Takiego uśmiechniętego jak na tym zdjęciu go zapamiętam" – napisał internauta i wtórowało mu kilka innych osób.