
Egipt to bez wątpienia król zimowych wyjazdów na all inclusive. Polacy zapełniają biura podróży, aby zarezerwować swoją ucieczkę do słońca i ciepła. Od lutego podróż do tego kraju miała być znacznie przyjemniejsza, ale huczne zapowiedzi boleśnie zweryfikowała rzeczywistość.
Kraj faraonów staje się jednym z fenomenów w polskich biurach podróży. Nasi turyści od zawsze bardzo chętnie latali tam zimą, ale Egipt umacnia się też jako jeden z najpopularniejszych kierunków na wakacje all inclusive 2026. Problem w tym, że od początku lutego wjazd do tego kraju miał być nieco łatwiejszy. Ostatecznie jednak sztuka ta się nie udała.
Egipt zapowiadał nowe zasady wjazdu. Na razie wyjazd na all inclusive po staremu
Zasady wjazdu do Egiptu są proste, ale nieco uciążliwe dla turystów. Polacy mogą przekraczać ich granice wyłącznie na podstawie paszportu. Co więcej, jeżeli wybieracie kontynentalną część kraju, a nie Półwysep Synaj, musicie pamiętać też o zakupie wizy. Ta nadal kosztuje 25 dolarów, a nie 40.
Kolejnym obowiązkiem ciążącym na turystach jest wypełnianie kart lokacyjnych. Kartoniki, na których przed wjazdem i wyjazdem trzeba podać swoje dane, miały zniknąć wraz z początkiem lutego 2026 roku. Jednak jak podaje portal Hurghada24.pl, nic takiego się nie stało. Turyści nadal muszą pamiętać o zabraniu długopisu do samolotu, bo inaczej czekają ich niemiłe opóźnienia.
O zniesieniu tego uciążliwego przepisu jeszcze w styczniu mówił egipski minister lotnictwa cywilnego. Zapowiadał on, że elektroniczny system cyfrowej kontroli paszportów jest już gotowy, a wygodne skanowanie zastąpi karteczki na lotniskach w całym kraju już na początku lutego. Tak się jednak nie stało, a i przyszłość nowych zasad jest bardzo niepewna.
Miało być nowocześnie, ale nie wyszło. Wjazd do Egiptu po staremu
Jak dodaje Hurghada24.pl, po miesiącu od hucznych zapowiedzi, wdrożenia systemu w całym kraju nie widać. Na razie jednak udało się go wprowadzić w Kairze, a i to tylko częściowo. Nawet przylatując na tamtejsze lotnisko, trzeba być przygotowanym na wypełnienie karteczki. A to nie spodoba się turystom, którzy liczyli na uproszczenie zasad wjazdu.
Kiedy zatem nowy system zacznie działać na każdym lotnisku? Aż trudno nie użyć tak popularnego w Egipcie zwrotu, czyli "Inshallah", który tłumaczy się jako "jeśli Bóg pozwoli". Nieoficjalnie wdrażanie powinno nastąpić w połowie roku, ale pewności, że tak będzie, nie ma.
Zobacz także
