
Lotnisko w Radomiu od momentu otwarcia budzi wiele kontrowersji. Port obsługuje bardzo niewiele połączeń i generuje ogromne straty. Wakacje 2026 mają być dla nich szansą na poprawienie statystyk. Równocześnie powstał zupełnie nowy plan na jego zagospodarowanie.
Ogromny remont lotniska w Radomiu był podyktowany chęcią stworzenia portu dla tanich linii lotniczych i lotów czarterowych. Miało to być lotnisko typowo turystyczne, ale problem w tym, że mało kto chce stamtąd latać. Wiadomo już, że latem pojawi się tam atrakcyjne połączenie czarterowe, ale zmian będzie znacznie więcej.
Wakacje u mistrzów all inclusive z wylotem z Radomia. Turyści się ucieszą
Na dobry początek warto wspomnieć, że lotnisko w Radomiu doczeka się nowego połączenia czarterowego. Na uruchomienie lotów do Egiptu, a dokładnie do uwielbianej przez Polaków Hurghady, zdecydowało się biuro podróży Anex Tour.
Na wczasy all inclusive do kraju, który właśnie z takich wakacji słynie, będzie można polecieć z Radomia raz w tygodniu. Połączenia będą dostępne w każdy czwartek od 7 maja. Niestety, nie będzie to połączenie całoroczne. Ostatni samolot wystartuje 22 października, czyli na chwilę przed wprowadzeniem zimowego rozkładu lotów.
Uruchomienie lotów do Hurghady, a także niedawna decyzja Wizz Aira o otwarciu regularnych wakacyjnych połączeń z Radomia do Albanii to elementy nowej strategii portu. Ta nadal zakłada przyciąganie linii lotniczych i pasażerów, ale dokłada też zupełnie nowe segmenty.
Nowy plan na lotnisko w Radomiu. Pasażerowie podzielą się przestrzenią
Jak informują Polskie Porty Lotnicze, właściciele radomskiego lotniska, w 2025 roku Lotnisko Warszawa-Radom obsłużyło 95 646 pasażerów i zrealizowało 2 216 cywilnych operacji lotniczych. To wynik zdecydowanie zbyt niski, aby mówić o stabilnej sytuacji.
Stąd chęć nowego otwarcia. Wprowadzana właśnie strategia ma być lepiej dostosowana do potrzeb rynku. – Nowa strategia dla Lotniska Warszawa-Radom opiera się na modelu hybrydowym, który łączy funkcje pasażerskie z działalnością pozapasażerską – taką jak cargo, obsługa techniczna samolotów czy szkolenia lotnicze. Dzięki temu Radom przestaje być postrzegany wyłącznie przez pryzmat liczby pasażerów, a staje się miejscem realnie odpowiadającym na potrzeby rynku, zarówno w zakresie infrastruktury, jak i rozwoju kadr dla całego sektora lotniczego – powiedział Marcin Danił, członek zarządu Polskich Portów Lotniczych S.A. ds. finansowo-handlowych.
Co to oznacza w praktyce? Jak wyliczają PPL, pasażerowie nadal będą ważnym elementem lotniska. Równocześnie jednak port ma rozwinąć ofertę cargo, czyli m.in. obsługiwać ekspresowe przesyłki kurierskie, e-commerce oraz ładunki przemysłowe wrażliwe czasowo. Na miejscu ma także powstać zaplecze szkoleniowe dla personelu lotniczego. Oby te plany udało się zrealizować.
Zobacz także
