
Zbigniew Ziobro doigrał się za nieobecności na posiedzeniach Sejmu. Były minister sprawiedliwości został ukarany naganą. Teraz uchwała trafi do marszałka Sejmu, który będzie mógł podjąć decyzję o odebraniu diety i ograniczeniu uposażenia poselskiego.
Sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych ukarała Zbigniewa Ziobrę za "niewykonywanie obowiązków poselskich". 9 członków komisji było za ukaraniem posła naganą, 6 sprzeciwiło się takiej decyzji.
Ziobro ukarany naganą. Ale ma azyl na Węgrzech
W uchwale wyjaśniono, że "na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 3 Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych udziela posłowi Zbigniewowi Ziobrze nagany z powodu niewykonywania obowiązków poselskich poprzez nieuczestniczenie bez usprawiedliwienia w posiedzeniach Sejmu przez ponad 18 następujących po sobie dni posiedzeń Sejmu".
Na razie Ziobro doczekał się nagany i może się od niej odwołać. Później ruch należy do marszałka Sejmu. Włodzimierz Czarzasty już zapowiadał, że do Prezydium Sejmu złoży projekt uchwały o utracie diety parlamentarnej i obniżeniu uposażenia poselskiego do jednej dziesiątej wysokości, czyli 1350 zł brutto miesięcznie.
Przypomnijmy, że Ziobro od grudnia 2025 roku korzysta z azylu politycznego na Węgrzech. Śledczy chcą postawić mu 26 zarzutów, z których najcięższy dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Według prokuratury miał on współuczestniczyć w wyprowadzaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, którego założeniem było wspieranie ofiar przestępstw. Polityk deklaruje, że działał na podstawie prawa.
Jest ruch prokuratury ws. Europejskiego Nakazu Aresztowania
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa 5 lutego zdecydował o tymczasowym areszcie dla Zbigniewa Ziobry. Dzień później wydano list gończy. We wtorek 10 lutego Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec polityka PiS.
Zobacz także
Ziobro przebywa na Węgrzech i w nietypowy sposób "bawi się" z polskimi służbami. Na przykład ostatnio wystąpił w TV Republika. Przed godz. 22 gościł w programie Adriana Klarenbacha (oczywiście nie było go w studiu, połączył się przez internet).
Pracownik stacji powiedział, że były minister sprawiedliwości powinien sam skontaktować się ze służbami i poinformować, że przebywa na Węgrzech. Zbigniew Ziobro wyciągnął więc telefon i wybrał numer z listu gończego. – Przepraszamy, w chwili obecnej linia jest zajęta – usłyszeli widzowie po krótkim oczekiwaniu.
