
Podczas gdy Europa ugina się pod naporem turystów i zaczyna mieć ich dość, kraje poza Starym Kontynentem walczą o podróżnych. Ciekawie wygląda to zwłaszcza w Afryce Północnej, gdzie zaciętą walkę toczą Egipt i Maroko. Oba mnie zafascynowały, a ich porównywanie jest bezsensowne.
Maroko staje się bardzo ciekawą opcją dla turystów z całej Europy. Nawet Polacy mają tam coraz szerszą siatkę połączeń, a po otwarciu tam nowej bazy przez Ryanaira, liczba połączeń może jeszcze wzrosnąć. Kraj ten już pokonał Egipt, a w najnowszym odcinku na kanale kierunek:PODRÓŻE na YT opowiem wam, czego w ogóle się tam spodziewać, co zwiedzać i jak dostać się na miejsce.
Maroko nową potęgą turystyczną. Ale warto wiedzieć, czego się tam spodziewać
Najbardziej turystycznym miastem w Maroku jest Marrakesz. Tzw. czerwone miasto to zupełnie inny świat niż ten, który znamy z Europy. Wysokie budynki, riady z wewnętrznymi dziedzińcami, kolory, zapachy. To wszystko przy mojej pierwszej wizycie w tym miejscu robiło ogromne wrażenie.
Mój wyjazd do Marrakeszu był dość szalony. Poleciałam tam tylko z koleżanką, którą poznałam na lotnisku. Internet grzmiał, że dwie dziewczyny w Maroku to fatalny pomysł, bo nie będziemy czuć się bezpiecznie, a miejscowi będą nas zaczepiać. Nic takiego się nie zdarzyło. Nikt nie patrzył na nas podejrzliwym okiem. Nie padłyśmy też ofiarą żadnego scamu, choć tych tam nie brakuje.
Zobacz także
Marrakesz był bardzo ciekawym doświadczeniem i wiem, że na pewno jeszcze tam wrócę. A jeżeli i wy rozważacie ten kierunek, to w odcinku na kanale znajdziecie całą masę praktycznych porad na to, co zwiedzić, co kupić, gdzie spać i jak tam dolecieć. I jeśli myśleliście, że Maroko to taki drugi Egipt, to jesteście w dużym błędzie.
