
Policjanci zatrzymali 25-latka po tym, jak uruchomił hamulec ręczny w wagonie towarowym. Skład ciągnął m.in. cysterny z ropą. Mężczyzna to obywatel Mołdawii, przy którym znaleziono m.in. rosyjskie dokumenty.
Do incydentu doszło w poniedziałek po południu na stacji kolejowej w Puławach. Policjanci, żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej i funkcjonariusz Straży Ochrony Kolei, pełniący służbę w ramach operacji TOR, namierzyli mężczyznę, który poruszał się pomiędzy wagonami pociągu towarowego relacji Szczecin-Dorohusk.
Według informacji przekazanych przez lubelską policję 25-letni obywatel Mołdawii został zatrzymany w momencie, gdy przemieszczał się pomiędzy wagonami zatrzymanego pociągu. Wcześniej zdołał uruchomić hamulec ręczny w wagonie towarowym. Trasa Szczecin-Dorohusk to ważny szlak dla transportu towarów na wschód, a w tym przypadku w składzie jechały cysterny z ropą.
Na miejsce skierowano dodatkowe siły, które szczegółowo sprawdziły pociąg. Jak przekazał rzecznik lubelskiej policji, w składzie nie znaleziono materiałów niebezpiecznych. Mimo braku ładunków wybuchowych czy innych oczywistych środków sabotażu, sam fakt ingerencji w ruch takiego pociągu wystarczył, by uruchomić pełną machinę bezpieczeństwa.
Zobacz także
Torba pełna elektroniki i dokumenty po rosyjsku
Podczas interwencji istotne okazało się to, co policjanci znaleźli przy zatrzymanym. Funkcjonariusze zabezpieczyli na miejscu torbę, w której znajdowały się telefony komórkowe, bliżej niesprecyzowany sprzęt elektroniczny, karty SIM oraz powerbank. Do tego doszły dokumenty w języku rosyjskim.
Taki zestaw budzi naturalne skojarzenia z działaniami rozpoznawczymi lub przygotowaniem do bardziej złożonych operacji. Na tym etapie służby nie podają, do kogo należą dokumenty ani jaką rolę odgrywały zabezpieczone urządzenia elektroniczne.
Operacja TOR wychodzi poza rutynę
Funkcjonariusze, którzy jako pierwsi zareagowali, pełnili służbę w ramach operacji TOR. To szeroki program wzmożonych patroli na liniach kolejowych, nastawiony na wykrywanie prób sabotażu, dywersji i innych działań wymierzonych w infrastrukturę transportową. Na newralgicznych odcinkach częściej pojawiają się patrole mieszane – policjanci, żołnierze WOT i funkcjonariusze SOK – którzy mają reagować nie tylko na typową przestępczość, lecz także na zachowania mogące sugerować celowe zakłócanie ruchu kolejowego.
O zdarzeniu powiadomiono Prokuraturę Krajową, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Śledcze Policji. Na miejsce skierowano także funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
