
Jeszcze niedawno scenariusz był prosty: klub, głośna muzyka, dużo alkoholu i poranek, o którym lepiej zapomnieć. Dziś jednak coraz częściej zamiast biletu do klubu wybieramy rezerwację lotu. Wieczory panieńskie i kawalerskie w formie city breaku stają się nowym trendem.
Zmiana nie jest przypadkowa. Po pandemicznym zastoju podróże wróciły z przytupem, a przyszli nowożeńcy zaczęli traktować swoje "ostatnie dni wolności" jako pretekst do urlopu z przyjaciółmi. I – co ciekawe – często kosztuje on tyle samo, co jedna intensywna noc w mieście.
Podróż zamiast parkietu
Jak podaje internetowe biuro podróży eSky, coraz więcej przyszłych żon i mężów decyduje się zamienić tę wyjątkową noc w znacznie bardziej wartościową, podróżniczą przygodę. A co najlepsze – wcale nie muszą być to długie i drogie wyjazdy. Według danych eSky grupy– najczęściej czteroosobowe – w ponad 65 proc. przypadków wybierają hotele trzygwiazdkowe ze śniadaniem, a wyjazd trwa od dwóch do trzech dni (to ponad 60 proc. wszystkich rezerwacji).
City break na wieczór panieński i kawalerski w Europie można zorganizować w budżecie nawet kilkuset złotych na osobę – czyli tyle, ile wiele osób zostawia w jeden wieczór w klubie. Popularne kierunki to Włochy i Hiszpania. A wakacje na uwielbianym przez Polaków Cyprze można zarezerwować już od 549 zł za lot i hotel ze śniadaniem.
Zobacz także
Koniec ery "Kac Vegas". Teraz liczy się doświadczenie
Przez lata wieczór kawalerski utożsamiano z przekraczaniem granic – utrwaliły to na takie filmy jak popularny "Kac Vegas". Obecnie jednak – jak zauważa "The New York Times" – trendy skręcają w inną stronę. Szacuje się, że coraz więcej takich wyjazdów koncentruje się na aktywnościach innych niż imprezowe. Jak podaje amerykański dziennik, wieczór kawalerski to dziś często kurs kitesurfingu, trekking czy warsztaty kulinarne. A nowoczesny wieczór panieński często oznacza jogę, glamping albo warsztaty z ceramiki.
Te lifestylowe zmiany napędza kilka czynników: obecnie pary biorą ślub później (często po 30. roku życia), mają większy budżet, ale też mniejszą tolerancję na całonocne imprezy. Biura podróży dostosowują się do tych trendów.
– Redefiniujemy pojęcie luksusu – podsumowuje Jarosław Grabczak z eSky.pl. – Dzisiaj jest nim możliwość bycia z bliskimi w wyjątkowych okolicznościach – dodaje. A podróż z przyjaciółmi do nowego miejsca na pewno sprzyja temu pomysłowi.