
Port lotniczy w Radomiu to być może najbardziej kontrowersyjne lotnisko w Polsce. Do tej pory jedynie generuje koszty i nie oferuje podróżnikom zbyt wiele atrakcyjnych połączeń. Czy sezon wakacyjny 2026 to zmieni?
Lotnisko Warszawa–Radom nie znika z mapy lotniczych zapowiedzi. Tym razem chodzi o nowe, wakacyjne połączenie nad Morze Czarne. To kolejny ruch, który ma pokazać, że kontrowersyjny port lotniczy wciąż próbuje zbudować realną siatkę połączeń.
Z Radomia polecimy do Bułgarii. Nowa trasa ma przyciągnąć wakacyjny ruch
Jak poinformował Wizz Air w komunikacie z 18 lutego, od 21 lipca 2026 roku z Lotniska w Radomiu będzie można polecieć do Burgas. Burgas to jeden z popularniejszych letnich kierunków w Bułgarii, szczególnie w sezonie wakacyjnym. W dodatku w 2026 jest jednym z najtańszych kierunków All inclusive dla Polaków.
Dla Radomia to jednak coś więcej niż kolejna plaża w ofercie – to próba ściągnięcia pasażerów, którzy do tej pory wybierali większe lotniska w Warszawie. Rejsy zaplanowano dwa razy w tygodniu – we wtorki i soboty, a ceny biletów w jedną stronę mają zaczynać się od 109 zł.
Trzeci kierunek to wciąż początek drogi. Radom potrzebuje czegoś więcej
Po uruchomieniu połączenia Warszawa–Radom–Burgas Wizz Air będzie oferował z Radomia trzy kierunki. Obecnie z tego portu można polecieć do Larnaki i Tirany. Jak wynika z komunikatu, rozwój połączeń regionalnych ma być elementem dalszych inwestycji przewoźnika w Polsce.
Zobacz także
Problem w tym, że lotnisko w Radomiu od początku zmaga się z ograniczoną siatką połączeń i słabym zainteresowaniem pasażerów. Każda nowa trasa jest więc nie tylko rozszerzeniem oferty, ale też testem: czy port jest w stanie przyciągnąć stabilny ruch, a nie tylko sezonowy skok w wakacje.
Równolegle linia ogłosiła także nowe połączenie Katowice–Comiso, które wystartuje 8 lipca 2026 roku i będzie realizowane dwa razy w tygodniu. Jak podaje Wizz Air, ceny na trasie Katowice–Comiso mają zaczynać się od 89 zł.