
Sobota 28 lutego to z pewnością jeden z najtrudniejszych dni dla światowego lotnictwa w ciągu wielu lat. Kolejne kraje zamykają swoje przestrzenie powietrzne, a samoloty muszą przymusowo lądować na najbliższych lotniskach albo szukać dłuższej trasy przelotu. Polacy mają ogromne problemy z powrotem do kraju.
Sytuacja w światowym lotnictwie uległa gwałtownemu załamaniu po ataku Izraela i USA na Iran. W ramach odwetu Irańczycy zaczęli ostrzeliwać amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie, co tylko pogorszyło sytuację. Warto bowiem pamiętać, że lotniska w Dosze, Dubaju i Abu Zabi to jedne z najważniejszych portów przesiadkowych na świecie. Ich zamknięcie doprowadziło do ogromnych utrudnień dla dziesiątek linii lotniczych. Pasażerów ostrzegło już także Lotnisko Chopina w Warszawie.
Lotnictwo na Bliskim Wschodzie stanęło. Lotnisko Chopina apeluje do podróżnych
Sytuacja na Bliskim Wschodzie zmienia się błyskawicznie i trudno nadążyć z kolejnymi doniesieniami. Pewne jest, że swoją przestrzeń powietrzną zamknęły już Iran, Irak, Izrael Kuwejt, Bahrajn i Katar. ZEA uziemiły wszystkie samoloty, a i loty nad Syrią są bardzo utrudnione. Nawet Oman zamknął port w Muskacie (stolicy kraju). Równocześnie jednak Omańczycy utrzymali działanie pozostałych lotnisk. Z powodu ogromnych utrudnień na obsługę dodatkowych lotów gotowy jest Egipt.
Na skutek zamieszania na Bliskim Wschodzie pilny komunikat do pasażerów wystosowało warszawskie Lotnisko Chopina. "W związku z aktualną sytuacją na Bliskim Wschodzie Pasażerów udających się do państw tego regionu prosimy o monitorowanie statusu swojego rejsu i kontakt bezpośrednio z przewoźnikiem" – przekazał port w pilnym komunikacie.
Skala odwołań i przekierowań jest ogromna. Problemy zaczęły się już w sobotę rano, kiedy to PLL LOT poinformowały o odwołaniu wszystkich lotów do Izraela aż do 3 marca. Do Krakowa musiał natomiast zawrócić samolot Wizz Aira, który leciał do Tel Awiwu z Krakowa.
Zobacz także
Tysiące przekierowanych i odwołanych lotów. Sytuacja jest fatalna
W jeden wpis utrudnienia w lotnictwie zebrał Reuters. Dzięki nim wiadomo, że problemy z wykonywaniem lotów ma wiele największych linii lotniczych. Zamieszanie na Bliskim Wschodzie spowodowało, że na lotniskach utknęli pasażerowie na całym świecie.
Ogromne trudności dotknęły także Polaków. Zjednoczone Emiraty Arabskie są jednym z najpopularniejszych kierunków tej zimy. Dodatkowo Szardża, Abu Zabi, Dubaj czy Doha to dla nas kluczowe punkty przesiadkowe w podróży do Tajlandii albo na Malediwy. Z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznych i uziemienia samolotów setki, jeśli nie tysiące naszych podróżnych mają poważne problemy z powrotem do Polski, ale i udaniem się w zaplanowaną podróż. Niestety taka sytuacja może utrzymać się nawet przez kilka dni.
Pełna lista utrudnień prezentuje się następująco:
