Samolot Enter Air
Z Omanu zawrócono 2 samoloty, które leciały po turystów z Polski. Shutterstock.com/Dawid Lech

Na Bliskim Wschodzie trwa wojna. Polskie MSZ ostrzega przed podróżami do niektórych krajów, a po turystów, którzy utknęli w Omanie, wysłano dwa samoloty. Maszyny nie dotarły jednak na miejsce. Samoloty zawrócono do Egiptu, a podróżni z Polsku są w potrzasku.

REKLAMA

W związku z wojną w Iranie polskie ministerstwo spraw zagranicznych wydało liczne komunikaty dla turystów. Odradza się podróże do kilkunastu krajów. Niektórzy zdążyli jednak polecieć na wakacje tuż przed zaostrzeniem konfliktu na Bliskim Wschodzie, a teraz utknęli. Na lotniskach panuje chaos. Z Omanu do Polski chce wrócić kilkaset osób, ale wysłane po nie samoloty nie dotarły na miejsce.

Turyści utknęli w Omanie. Samoloty zawrócone

Serwis Fly4free.pl informuje, że po Polaków przebywających obecnie w Omanie wysłano dwa samoloty linii Enter Air. Pierwszy z nich wyruszył z Warszawy na lotnisko w Salala we wtorek o godz. 7:00. Po ponad pięciu godzinach lotu został jednak zawrócony. Maszynę skierowano na lotnisko w Hurghadzie (Egipt). Kilka godzin później po turystów uwięzionych w Omanie wyruszył samolot z Katowic, ale i on został zawrócony i skierowany do Egiptu.

Oficjalna przyczyna przekierowania obu maszyn nie jest znana. Dziennikarze serwisu informują jednak, że nieoficjalnie jako powód wskazuje się atak dronów na port morski w Salala. Odwołano wszystkie połączenia realizowane na lotnisku, poza porannymi lotami do Maskatu.

Co dalej z tymi, którzy chcą wrócić z Omanu do Polski? Jak na razie nie wiadomo, czy i kiedy zawrócone samoloty dotrą na lotnisko. Kilkuset turystów musi uzbroić się w cierpliwość.

Itaka po komunikatach MSZ ugięła się ws. wycieczek do Omanu

Polskie ministerstwo spraw zagranicznych na liście krajów "zakazanych" w poniedziałek umieściło także Oman. Biuro podróży Itaka nie zamierzało odwoływać wyjazdów i nie pozwalało na zmianę terminu podróży. Aż do wtorku, 3 marca. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy w naTemat, firma ugięła się pod naciskiem apeli MSZ, branży i turystów. Informowaliśmy, że podróże zaplanowane do 23 marca mają zostać odwołane.

Donald Tusk o ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu

W czasie wtorkowego posiedzenia rządu premier Donald Tusk poinformował, co dalej z Polakami na Bliskim Wschodzie. Marcin Bosacki przekazywał, że tych, którzy chcieliby wrócić, ma być kilkanaście tysięcy. Premier mówił zaś:

– Udało się skutecznie zaopiekować grupą ponad 480 osób z tych miejsc, które były zagrożone bezpośrednio działaniami wojennymi, gdzie opuszczenie tych miejsc stało się potrzebą chwili. Wszyscy otrzymali regularne wsparcie naszych placówek konsularnych i przy współpracy z biurami podróży, opuścili Izrael, Jordanię i Liban. Są już w Polsce lub w drodze do Polski.