
– Dotarły do nas informacje o tym, że prezydent zdecydował się już, aby zawetować program SAFE – powiedział na początku posiedzenia rządu Donald Tusk. Premier dodał, że zapyta o to jeszcze wprost prezydenta na popołudniowym spotkaniu. – Jeśli rzeczywiście tak jest, to byłby niewybaczalny błąd – przyznał i zapowiedział "plan B".
Prezydent od samego początku sceptycznie podchodził do unijnego projektu SAFE, czyli pożyczki na zbrojenia w wysokości ponad 40 mln euro. Kilka dni temu ogłosił nawet swój pomysł na "SAFE 0 proc.", który miałby być alternatywą. Ale do tej pory nie poznaliśmy szczegółów tego planu, w który zaangażował się także prezes NBP Adam Glapiński.
We wtorek 10 marca o godz. 15:00 w Pałacu Prezydenckim zostało zaplanowane spotkanie prezydenta i prezesa NBP z premierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, podczas którego politycy mają rozmawiać właśnie o SAFE.
Tusk o pomyśle i decyzji Nawrockiego. Prezydent miał już podjąć decyzję o wecie
Ale zanim jeszcze do niego doszło, rozpoczęło się posiedzenie rządu. Na początku głos zabrał premier Tusk. – Tuż po posiedzeniu rządu udamy się wraz z premierem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem Domańskim do prezydenta Nawrockiego, gdzie będzie także prezes NBP Adam Glapiński. Mimo wielokrotnych próśb nie otrzymaliśmy do tej pory żadnej informacji na temat tego, jak miałby wyglądać wkład NBP w finansowanie polskiego przemysłu zbrojnego i polskiej obrony – stwierdził szef rządu.
– Mam nadzieję, że w czasie tej wizyty dowiemy się czegoś konkretnego. Jak do tej pory wszystkie sygnały, jakie płyną z tamtej strony, wskazują, że mamy do czynienia z jakimiś dość podejrzanymi operacjami i będę chciał uzyskać pełną jasność i klarowność, zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje w tej sprawie – mówił.
I właśnie po tych słowach wspomniał, że już raczej zna decyzję Nawrockiego ws. projektu unijnego SAFE, który przegłosował Sejm i Senat, a teraz wszystko pozostało w rękach prezydenta, który do 20 marca może dokument podpisać lub zawetować.
– Dotarły także do nas informacje o tym, że prezydent zdecydował się już, aby zawetować program SAFE. To bardzo zła wiadomość, spytam wprost prezydenta, czy rzeczywiście tak jest. To byłby niewybaczalny błąd. Dobrze wiemy, ile Polska włożyła wysiłku w to, aby program powstał – zaznaczył szef rządu.
Zobacz także
Tusk o "planie B" w przypadku weta prezydenta
Donald Tusk poinformował również, że w przypadku weta prezydenta razem z ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zajmie się przygotowaniem "planu B".
Jednocześnie zaznaczył, że taka decyzja prezydenta oznaczałaby stratę czasu. – Tylko szkoda tego czasu przede wszystkim, bo dzisiaj czas jest absolutnie bezcenny (...) Będzie to niestety kosztowało dużo więcej negocjacji i przekonywania partnerów, ale zrobię wszystko i skutecznie, żebyśmy, tak czy inaczej, ten finał osiągnęli – zadeklarował.
– Dobrze wiemy, ile Polska włożyła wysiłku w to, żeby ten program powstał. Ile wysiłku włożyliśmy i to Polska uzyskała ten efekt, żeby Unia Europejska jako całość zrozumiała, że obrona jest także wspólnym obowiązkiem wszystkich państw europejskich, nie tylko Polski. Udało się zmobilizować naszych sojuszników, dzięki czemu możemy uzyskać blisko 200 miliardów złotych – wspomniał na koniec Tusk.
Przypomnijmy, że jak dowiedział się w ostatni weekend portal naTemat.pl, Adam Glapiński ma przedstawić projekt SAFE 0 proc. w środę 11 marca.
