Nocne trzęsienie ziemi na Morzu Tyrreńskim. Włochy uniknęły tragedii, jednak superwulkan Pola Flegrejskie wzbudza niepokój w tamtym regionie
W pobliżu Neapolu we Włoszech doszło do potężnego wstrząsu ziemi Fot. Shutterstock.com

Nocne trzęsienie ziemi na Morzu Tyrreńskim obudziło tysiące mieszkańców Włoch. Mimo dużej siły, rekordowa głębokość ogniska wstrząsu ocaliła region przed katastrofą. Oczy ekspertów natychmiast zwróciły się jednak w stronę pobliskiego superwulkanu.

REKLAMA

Zegary wybijały godzinę 00:03 we Włoszech, gdy dno Morza Tyrreńskiego gwałtownie zadrżało. Epicentrum o magnitudzie 5,9 zlokalizowane zaledwie kilka kilometrów od turystycznego raju na wyspie Capri oraz 37 km od Neapolu mogło zwiastować tragedię, jednak natura tym razem okazała się łaskawa. Sejsmolodzy określają zjawisko, jako nietypowe, ze względu na głębokość jego wystąpienia.

Wstrząs na potężnej głębokości

Gdyby trzęsienie ziemi o takiej sile wystąpiło płytko pod powierzchnią, Neapol i okolice liczyłyby dziś straty w ludziach i zniszczonych budynkach. Hipocentrum znajdowało się jednak na głębokości aż 414 kilometrów. Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) wyjaśnia, że tak głębokie wstrząsy to efekt zapadania się starej płyty oceanicznej w głąb płaszcza ziemi, a ponadto są one niezwykle rzadkie.

Energia, choć potężna, miała do pokonania ogromny dystans, przez co na powierzchni odczuto jedynie krótkie, choć wyraźne wibracje. Doniesienia o drżących meblach napływały nie tylko z Neapolu, czy wybrzeży Amalfi, ale także z oddalonych na północ Toskanii bądź Ligurii. Pomimo powstałej paniki, służby nie odnotowały żadnych uszkodzeń infrastruktury, ani poszkodowanych.

Superwulkan Pola Flegrejskie rzuca cień na Włochy

Sejsmolodzy nie zamierzają jednak spać spokojnie. Każda zwiększona aktywność sejsmiczna w rejonie Kampanii stawia w stan gotowości ekspertów monitorujących Pola Flegrejskie. Jest to gigantyczna kaldera superwulkanu, który już od 2022 roku wykazuje oznaki możliwego przebudzania się po setkach lat uśpienia.

Choć nocne trzęsienie ziemi miało inne podłoże geologiczne niż aktywność wulkaniczna, bliskość tak niebezpiecznego sąsiada zmusza do szczególnej ostrożności. Pola Flegrejskie to tykająca bomba – w przypadku erupcji gorące chmury gazu i popiołu mogłyby zniszczyć wszystko w promieniu 13 kilometrów. Obecnie sieć sejsmiczna pracuje w trybie podwyższonej gotowości, sprawdzając, czy głęboki wstrząs nie wpłynął na stabilność kaldery, w której cieniu żyje ponad 80 tysięcy ludzi.