Zmiana czasu 2026. Czy pracownik zarobi mniej pieniędzy?
Czy w czasie wiosennej zmiany czasu dostaje się niższą pensję? Kodeks pracy to wyjaśnia Fot. Mehes Daniel / Shutterstock

Przejście na czas letni wypada w samym środku nocnej zmiany. Pracownicy na "nockach" zastanawiają się więc nad swoimi wypłatami. Czy grozi im niższa pensja za ten dzień?

REKLAMA

Przestawianie zegarków jest męczące w pierwszych dniach, bo nasz organizm musi się na nowo zaadaptować. Szybko jednak doceniamy ten system. Latem cieszymy się dłuższymi wieczorami przy promieniach słońca, a zimą wczesne poranki rzadziej są spowite mrokiem. Dla osób pracujących w nietypowych godzinach te korzyści schodzą na dalszy plan. Co nie znaczy, że coroczne rytuały nie mają na nich wpływu.

Kiedy zmiana czasu na letni w 2026 roku?

W tym roku przejście na czas z zimowego na letni nastąpi w nocy z 28 na 29 marca. Zegarki "przyspieszą", więc w praktyce stracimy godzinę snu w weekend (z soboty na niedzielę).

Większość z nas nie musi nawet o tym pamiętać i prześpi ten moment. Smartfony, laptopy i smartwatche automatycznie zaktualizują godzinę. Gorzej z tradycyjnymi urządzeniami. Piekarniki i zegary wskazówkowe trzeba przestawić ręcznie z godziny 2:00 na 3:00.

Praca w nocy w czasie zmiany czasu na letni

Jesienią sprawa wydaje się prostsza. Zyskujemy dodatkową godzinę zmiany, za którą pracodawca wypłaca stosowny dodatek za pracę w godzinach nocnych. Wiosną sytuacja mocno się komplikuje, bo nasza "nocka" nagle kurczy się o 60 minut.

Nie zarobimy mniej, nie będziemy musieli odrabiać tej godziny czy oddawać części wypłaty szefowi. W tym zakresie chroni nas Kodeks pracy (dotyczy to osób zatrudnionych na umowie o pracę). Jeśli pracownik stawił się do pracy, może ją wykonywać, ale z niezależnych od niego przyczyn nie może jej wykonać, to i tak trzeba mu zapłacić.

Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną.

Kodeks pracy

Art. 81. - Prawo do wynagrodzenia za czas niewykonywania pracy; okresowe powierzenie pracownikowi innej pracy

Jeśli jednak nie wyodrębniono konkretnej stawki, to prawo gwarantuje 60 proc. dotychczasowego wynagrodzenia. W standardowym przypadku pracownik przepracuje de facto 7 godzin, ale dostanie pieniądze jak za 8 godzin.

Haczyk tkwi tak naprawdę w dodatku za nocną zmianę. On akurat zależy od faktycznie przepracowanego czasu. Skoro wiosenna zmiana trwała krócej, na konto wpłyną mniejsze środki z tego konkretnego tytułu. Państwowa Inspekcja Pracy zauważa, że z uwagi na brak przepisów w tej kwestii, w razie sporu ostateczne rozstrzygnięcie należy do sądu pracy.

Kiedy koniec zmiany czasu w Polsce i Europie?

Temat rezygnacji ze zmiany czasu powraca jak bumerang. Parlament Europejski poparł zniesienie zmiany czasu już w 2019 roku, ale od tamtej pory sprawa utknęła w martwym punkcie. Rada Unii Europejskiej wciąż nie wypracowała wspólnego stanowiska.

W polskim Sejmie leży wprawdzie poselski projekt ustawy, który zakłada pozostanie przy czasie letnim na stałe. Ten dokument też utknął w komisjach. Poza tym krajowe przepisy nie mogą zignorować unijnych dyrektyw, które narzucają jednolity mechanizm.

Eksperci z Głównego Urzędu Miar przypominają, że brak wspólnej decyzji całej Unii uniemożliwia samodzielne ruchy. Zdezorganizowałoby to międzynarodowy transport, systemy informatyczne, energetykę i handel.

Brak unijnej dyrektywy oznacza, że na rewolucję jeszcze poczekamy. Najbliższy powrót do czasu zimowego został zaplanowany na noc z 24 na 25 października 2026 roku.