1000 zł na psa i 700 zł na kota. "Becik-psiowe" w Łódzkiem
"Becik-psiowe" w Łódzkiem. Kto może dostać pieniądze na psa i kota? Fot. Reshetnikov_art / Shutterstock

W Zduńskiej Woli w województwie łódzkim radni przegłosowali nietypowy dodatek finansowy pod potoczną nazwą "becik-psiowe". Pieniądze trafią do osób, które zdecydują się przyjąć psa lub kota z lokalnego schroniska. Tego typu akcja na pierwszy rzut oka może oburzać przeciwników rozdawnictwa, ale w rzeczywistości ma ekonomiczny sens.

REKLAMA

Wprowadzane w Łódzkiem "becik-psiowe" nie będzie świadczeniem wypłacanym co miesiąc, na wzór popularnego 800+ na dziecko. Pieniądze nawet nie będą wręczane z góry tuż po opuszczeniu schroniska. Akcja budzi emocje, ale samorządowcy policzyli, że taki model po prostu opłaca się wszystkim podatnikom.

Becik-pioswe, czyli dopłaty do adopcji zwierząt w Zduńskiej Woli

Zduńskowolscy radni przegłosowali nowe przepisy, na mocy których adopcja psa lub kota będzie premiowana pieniędzmi. Nowe prawo zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od momentu ogłoszenia tej uchwały w dzienniku urzędowym (wejdzie w życie więc najpewniej na przełomie kwietnia i maja). Włodarze miasta liczą na szybki wzrost zainteresowania bezdomnymi czworonogami.

"Dla każdego, kto adoptuje takiego psa przypisanego do naszej gminy, zaplanowane jest tak zwane "becik-psiowe" na koszty karmy, leczenia weterynaryjnego dla zachęty. Myślę, że to jest taka też nagroda dla tych, którzy z odruchem serca wychodzą naprzeciwko potrzebom i zwierząt, i samorządów" – wyjaśnił na antenie Radia Łódź przewodniczący rady miejskiej, Tomasz Pohl.

Nie jest to pierwsza taka inicjatywa w Polsce. Jak przypomina portalsamorzadowy.pl, podobne programy funkcjonują już w innych częściach kraju. Suwałki dopłacają nawet więcej, bo 1500 zł, za przygarnięcie starszych psów, a w Białymstoku testowany jest program wsparcia finansowego dla ludzi adoptujących przewlekle chore zwierzaki.

Jak otrzymać pieniądze na psa i kota? Nie jest to takie hop-siup

Mieszkańcy Zduńskiej Woli mogą liczyć na 1000 złotych za wzięcie psa oraz 700 złotych w przypadku adopcji kota. Zwierzęta muszą pochodzić ze schroniska w pobliskich Czartkach, z którym miasto ma podpisaną umowę na świadczenie opieki.

Trzeba jednak spełnić pewne określone warunki. Miasto chce mieć pewność, że pupile trafiają w odpowiednie i bezpieczne ręce. Podstawowe kroki to:

  • wypełnienie szczegółowego formularza adopcyjnego
  • udowodnienie pracownikom schroniska swoich dobrych intencji
  • zagwarantowanie psu lub kotu właściwych warunków domowych
  • Z wypowiedzi przedstawicielki magistratu dla nasze.fm wynika, że pieniądze nie będą z z automatu przelewane na konto (jak właśnie 800+), ale trzeba będzie udokumentować wydatki np. paragonami z lecznicy czy sklepu. Dopiero wtedy dostaniemy zwrot kosztów do wspomnianych limitów.

    Po pozytywnej weryfikacji tego wniosku zawierana jest umowa pomiędzy miastem a osobą adoptującą i od chwili zawarcia tej umowy jest możliwość refundacji poniesienia wydatków związanych ze zwierzęciem, czyli np. usługi weterynaryjne, wydatki na karmę czy akcesoria dla zwierząt. Będzie to weryfikowane na podstawie przedłożonych do urzędu paragonów czy faktur. Po pozytywnej weryfikacji tych dokumentów, będzie możliwość refundacji takich wydatków.

    Edyta Michalak

    Urząd Miasta Zduńska Wola

    Kwota z miejskiej kasy wydaje się całkiem spora, ale każdy opiekun czworonoga doskonale wie, że w rzeczywistości to "grosze", bo np. leczenie nie jest refundowane z NFZ, tylko trzeba korzystać z usług prywatnych klinik. Morfologia, odkamienianie zębów i kupno zapasu lepszej karmy potrafi szybko pochłonąć całą tę kwotę.

    Schroniska dla zwierząt są kosztowne. Stąd też powstaje KROPiK

    Wypłacanie pieniędzy za adopcję to niektórych osób może też niepotrzebnie obciążać miejską kasę, bo są pilniejsze potrzeby. W ogólnym rozrachunku to jednak... doskonały interes. Czworonóg zyskuje nowy dom, człowiek kochającego towarzysza (tudzież psiecko), a gmina drastycznie tnie narastające koszty.

    Utrzymanie bezdomnych zwierząt w schroniskach pochłania rocznie w całej Polsce gigantyczne pieniądze. Mówimy o kwotach rzędu 335 milionów złotych rocznie. Właśnie dlatego, by walczyć z plagą bezdomności i odciążyć lokalne budżety, powstaje KROPiK.

    To skrót od Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów, który połączy numer czipa z danymi osobowymi właściciela. System ułatwi karanie nieodpowiedzialnych osób, porzucających swoje zwierzaki w lasach. Z kolei zguby będą mogły łatwiej wrócić do swojego domu.

    Jeśli miejskie "becik-psiowe" w Zduńskiej Woli przyniesie oczekiwane rezultaty, z pewnością kolejne polskie gminy szybko podpatrzą to rozwiązanie. Trudno doszukać się tu większych wad, o ile sam proces weryfikacji chętnych pozostanie szczelny i zablokuje osoby nastawione wyłącznie na szybki zarobek.