
"Niebieskie strefy" najpierw interesowały jedynie badaczy, a dzisiaj jeździ tam wielu podróżnych. Jedną z nich odkryto również w Polsce. Wszyscy chcą posiąść sekret tamtejszych mieszkańców.
"Niebieskie strefy" (po angielsku "blue zones") to pięć regionów świata, w których ludzie żyją znacznie dłużej niż średnia populacja. Często dożywają stu lat. W "blue zones" nie chodzi jednak tylko o wiek. Chodzi przede wszystkim o to, że sędziwego wieku dożywa się tam w zdrowiu i sprawności. Nie jest to przypadek. Wszystkie pięć miejsc łączy bowiem podobny styl życia ich mieszkańców.
Koncept "niebieskich stref" został po raz pierwszy opisany przez Dana Buettnera, amerykańskiego pisarza. Chociaż badacz wyodrębnił pięć miejsc na Ziemi, które określił mianem niebieskich sfer, pojęcie "blue zones" ewoluuje. Obecnie coraz więcej regionów świata uznaje się za spełniające kryteria. Wśród wymienianych regionów jest nawet polskie miasteczko.
Niebieskie strefy. Jedź tam, by odkryć sekret długowieczności
Gdzie jechać, by poznać ludzi, którzy dożywają stu lat? Nie trzeba daleko, bo kilka miejsc słynących z długowieczności mieszkańców znajduje się w Europie. Chodzi m.in o znany region Włoch – Sardynię. To właśnie ta część Italii może pochwalić się wysokim odsetkiem stulatków. Innym miejscem jest wyspa Ikaria w Grecji. Chociaż nie całkiem odkryta przez turystów, ma ona dużo do zaoferowania. Do sekretów długowieczności jej mieszkańców należy m.in. niski poziom stresu, odżywcza dieta śródziemnomorska i wiele popołudniowych drzemek.
Jeżeli macie ochotę na dalszą wyprawę, możecie wybrać się na inny kontynent. Azjatycką "niebieską strefą" jest np. Okinawa w Japonii. Tutaj również dużą rolę odgrywa dieta i nawyki żywieniowe. Należy do nich np. zasada hara hachi bu, czyli jedzenie do 80 proc. sytości. Do pozostałych krain długowieczności należą natomiast półwysep Nicoya na Kostaryce oraz Loma Linda w Kalifornii.
Zobacz także
Strefa długowieczności także w Polsce
Okazuje się jednak, że wcale nie musimy jechać za granicę, by odwiedzić jedną z "niebieskich stref". Mianem tym określa się także uzdrowisko lecznicze w północno-zachodniej Polsce – Połczyn-Zdrój. Jak przekazuje Medonet, miasteczko to posiada zamieszkuje wielu 90-latków. Średnia długość życia jest tam o wiele wyższa od normy krajowej wynoszącej ok. 82 lata dla kobiet i 75 dla mężczyzn.
A co zrobić, by "niebieską strefę" wprowadzić we własnym domu? Nie musimy wcale planować przeprowadzki, aby skorzystać z dobrodziejstw długowieczności.
Jak wspominaliśmy, w dożyciu sędziwego wieku w dobrej formie chodzi przede wszystkim o dietę. Jedzenie, które pozwoli nam zachować zdrowie aż do późnych lat, powinno w dużej mierze być pochodzenia roślinnego. To jednak nie wszystko.
Według Buettnera mieszkańcy "niebieskich stref" angażują się codziennie w umiarkowaną aktywność fizyczną. Nie chodzi o dźwiganie ciężarów na siłowni, a raczej spacer i pracę w ogrodzie. Niemniej ważne jest też poczucie sensu i celu w życiu, a także więzi społeczne, bo długowieczni ludzie stawiają rodzinę i przyjaciół na pierwszym miejscu. Jak widać, sekret "niebieskich stref" nie leży wcale w ich lokalizacji, a we właściwym stylu życia.
