
Spór w Trybunale Konstytucyjnym z nowymi sędziami wciąż trwa. Choć Sejm wybrał sześcioro, to tylko dwoje, których Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu na przyjęcie ślubowania, dostało sprawy do orzekania. Tymczasem sędzia Magdalena Bentkowska ujawniła, co usłyszała od prezydenta RP. To dlatego miał wybrać tylko ją i Dariusza Szostka.
1 kwietnia Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego dwoje nowych sędziów: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Złożyli oni ślubowanie w obecności głowy państwa. Momentalnie pojawiły się głosy oburzenia i pytania, dlaczego Nawrocki nie przyjął wszystkich sześciu, których Sejm wybrał w głosowaniu miesiąc wcześniej.
Bentkowska o sytuacji sędziów i o tym, co usłyszała od Nawrockiego
Choć później wszyscy złożyli ślubowanie w Sejmie przed m.in. marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym i notariuszem, to prezes TK Bogdan Święczkowski wciąż nie pozwala im na pracę. Jego zdaniem brak ślubowania bezpośrednio przed prezydentem oznacza, że nie zostali oficjalnie wybrani na swoje stanowiska.
– Każdemu z nich przekazałem, iż niestety nie mogę uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego Trybunału Konstytucyjnego, albowiem nie zostałem poinformowany przez prezydenta o tym, że złożyli ślubowanie wobec prezydenta RP, a takie ustalenie muszę mieć – mówił dziennikarzom Święczkowski.
W naTemat opisywaliśmy, jak zostali potraktowani nowi sędziowie, gdy stawili się w Trybunale Konstytucyjnym, aby podjąć się orzekania. Było nerwowo, ale ostatecznie zostali wpuszczeni do gmachu TK. Tam jednak nie przydzielono im spraw. Siedzieli razem w jednym pomieszczeniu, a Bentkowska i Szotek zajęli się zleconą pracą i dostali swoje gabinety.
Teraz Bentkowska zdradziła w najnowszym wywiadzie, czy coś się zmieniło. – O ile na początku mogli zajmować małą salę rozpraw i salę posiedzeń, tak teraz mogą przebywać albo w bibliotece, albo na korytarzu – opowiadała w TVN24. Bentkowska opisała też swoją rozmowę z prezydentem.
Zobacz także
Z relacji sędzi wynika, że Nawrocki miał powiedzieć, iż wybrał ją i sędziego Szostka na ślubowanie, bo "ich biogramy wskazywały na osoby, które nie wdawały się publicznie w spory polityczne".
Nawrocki rozmawiał z Bentkowską o TK. Nie umiał powiedzieć, co dalej
– Zapytałam, czy w takim razie te cztery wakaty pozostaną już nigdy niezapełnione i Trybunał będzie już na zawsze liczył 11 sędziów – mówiła Bentkowska na antenie. Okazało się jednak, że nie otrzymała jasnej odpowiedzi od głowy państwa.
Przypomnijmy, że o sprawę wyboru akurat tych dwóch sędziów i powodów decyzji Nawrockiego był pytany szef jego Kancelarii Zbigniew Bogucki.
– Sejm nie wskazał, za których sędziów zostali powołani nowi. Prezydent stanął przed dylematem konstytucyjnym, musiał podjąć decyzję, żeby trybunał działał. Dokonał takiego wyboru w oparciu o oceny kandydatów, o przedstawione dokumenty, o ich życiorysy – tłumaczył Bogucki.
Gdy dziennikarze dopytywali wówczas, co w takim razie dalej planuje prezydent, jego przedstawiciel zwalał całą winę na Sejm i dodawał, że "to nie jest zmartwienie prezydenta RP".
