Lizbona mocno ogranicza liczbę noclegów dla turystów
Kolejna turystyczna perełka idzie na walkę z turystami. Będzie drożej Fot. Catrina Genovese/Shutterstock

Coraz więcej krajów w Europie wprost mówi o walce z masową turystyką. Problem nasila się z każdym rokiem i wpływa już nie tylko na swobodne przemieszczanie się i ceny w lokalach. Ludzie uciekają z popularnych podróżniczo miast, bo po prostu nie mają gdzie spać. Do walki o mieszkania dla swoich obywateli ruszyła kolejna europejska perełka.

REKLAMA

Walka z masową turystyką jest niczym starcie z wiatrakami. Z jednej strony każdy zdaje sobie sprawę, jak istotny jest to problem. Z drugiej natomiast turyści to źródło pieniędzy. W tej sytuacji można postępować jak Dubrownik i stawiać wyłącznie na bogatych turystów. Inna opcja to usuwanie ofert mieszkań z Airbnb, tak jak robi to Bruksela. Podobnym torem zmierza także Portugalia.

Portugalia masowo usuwa oferty noclegów dla turystów

Portugalia to bez wątpienia kraj doskonale znany polskim turystom. I nie chodzi tu wyłącznie o uwielbienie dla Madery, ale i popularność city breaków w Porto i Lizbonie. Kraj ten słynie także z pięknych plaż m.in. w regionie Algarve i stanowi ciekawą kulturowo alternatywę dla wyjazdów do Hiszpanii.

Jednak urlop w tym kraju może być droższy. Portugalczycy od kilku miesięcy prowadzą krucjatę przeciwko wynajmowi krótkoterminowemu, który odebrał możliwość najmu mieszkań lokalsom. Jak podaje tourism-review.com, w zaledwie kilka miesięcy liczba lokali dla turystów spadła z ok. 126 tys. w okolice 90 tys.

A miejsc na wynajem dla podróżnych będzie jeszcze mniej. Władze dążą bowiem do usunięcia kolejnych 10,7 tys. mieszkań i mają na to wiele sposobów. Właściciele muszą spodziewać się kontroli legalności prowadzenia działalności. Chodzi m.in. o sprawdzanie ważności ubezpieczeń, a także licencji. Wiele turystycznych miast wstrzymało wydawanie nowych zezwoleń i przestało przedłużać dotychczasowe. Wszystko po to, aby mieszkania wróciły na rynek wynajmu długoterminowego.

Lizbona króluje w kategorii usuwania mieszkań dla turystów

Masowe usuwanie mieszkań dla turystów objęło zwłaszcza Lizbonę. Nie jest to niespodzianka, ponieważ to właśnie stolica przyciąga największą liczbę odwiedzających. Wystarczy wspomnieć, że odwiedzający zostawili w Lizbońskim Obszarze Metropolitalnym przed rokiem aż 2,14 mld euro. A zostawią jeszcze więcej, jeśli zamiast tanich mieszkań będą rezerwować noclegi w hotelach.

Liczba mieszkań na wynajem dla turystów w stolicy Portugalii spadła aż o 40 proc. Tylko w ciągu kilku ostatnich miesięcy usunięto oferty noclegów w 6 tys. mieszkań. Aktualnie podróżni nadal mają do dyspozycji ok. 12 tys. lokali.

Tym samym Portugalia stała się kolejnym krajem intensywnie walczącym z presją masowej turystyki. Zamiana mieszkań z wynajmu krótkoterminowego na długoterminowy trwa również w innych miastach, w tym w uwielbianym przez Polaków Funchal na Maderze, ale i coraz popularniejszym Porto. Dla lokalnej społeczności to na pewno krok w lepszą stronę. A zakochani w Portugalii turyści najpewniej zapłacą za nocleg w hotelu lub tańszym hostelu, aby tylko znów móc spędzić tam czas.