
Sezon wakacyjny zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim rośnie liczba zagrożeń czyhających na turystów. Polska ambasada w Chorwacji wydała ważny komunikat dla wszystkich, którzy planują urlop nad Adriatykiem.
Już tylko dwa miesiące dzielą nas od wakacji, a wielu Polaków wciąż szuka idealnego miejsca na urlop. Inni natomiast cały czas próbują zdobyć oferty last minute na majówkę. Właśnie teraz, w okresie największego zainteresowania ofertami, szczególnie łatwo paść ofiarą nieuczciwych praktyk. Polska ambasada w Chorwacji apeluje o ostrożność i przypomina, że pozornie atrakcyjne oferty mogą kryć poważne zagrożenia.
Polska ambasada w Chorwacji alarmuje. Uważaj przy rezerwacji
Polska ambasada w Chorwacji ostrzega przed oszustami, którzy czyhają na nieuważnych turystów. Tym razem chodzi o oferty noclegów. Niestety nie każde ogłoszenie, jakie znajdziemy w internecie (także na znanych portalach rezerwacyjnych), jest prawdziwe.
W komunikacie podkreślono, że kluczowe jest dokładne sprawdzenie oferty miejsca noclegowego jeszcze przed dokonaniem rezerwacji. Turyści powinni zwrócić uwagę na lokalizację obiektu, jego właściciela oraz opinie innych użytkowników. Bezpieczniej jest korzystać wyłącznie z oficjalnych platform rezerwacyjnych i nigdy nie dokonywać płatności poza nimi.
Jeżeli oferta wydaje się wyjątkowo nieprawdopodobna, dobrym rozwiązaniem jest także poproszenie o dodatkowe zdjęcia apartamentu lub nawet wirtualny spacer. To pozwala upewnić się, że oferta rzeczywiście istnieje i odpowiada opisowi.
Te sygnały powinny zapalić czerwoną lampkę nie tylko w Chorwacji
Ambasada wskazuje również konkretne "czerwone flagi", które mogą świadczyć o próbie oszustwa. Szczególną ostrożność powinny wzbudzić oferty wyglądające zbyt dobrze, by były prawdziwe, na przykład luksusowe apartamenty w podejrzanie niskiej cenie w środku sezonu.
Niepokojące są także idealne zdjęcia, które mogą pochodzić z internetu. Warto sprawdzić je za pomocą wyszukiwania obrazem, by zobaczyć, czy nie pochodzą z innego ogłoszenia.
Zobacz także
Uwagę powinny zwrócić również duplikaty ogłoszeń z różnymi cenami, które zazwyczaj sygnalizują, że oferta jest nieprawdziwa. Kiedy natomiast otrzymujemy wiadomości mailowe od znanych platform rezerwacyjnych, należy sprawdzić, czy w adresie e-mail nie ma literówki. Może to być bowiem próba phishingu, czyli wyłudzania prywatnych danych.
Jednak problemy mogą pojawić się nie tylko przy rezerwacji, lecz również pod koniec naszego pobytu. Coś, o czym wielu podróżnych zapomina, to zrobienie zdjęć pokoju, który zastaliśmy, a także stanu, w jakim go opuszczamy. Wszystko po to, by zabezpieczyć się przed dodatkowymi opłatami pojawiającymi się już po zakończeniu pobytu. Właściciel może bowiem oskarżyć nas o zniszczenia, których nie dokonaliśmy. Stan apartamentu czy hotelu warto zatem dokumentować zarówno przy przyjeździe, jak i przy wyjeździe, tak, aby w razie problemów mieć dowód niewinności.
Ambasada przypomina też, by w przypadku oszustwa nie zwlekać i jak najszybciej zgłosić sprawę na policję.
